Roger Karwiński nie kryje, że aktorstwo od zawsze bardzo go pociągało. Kiedy jednak nadszedł czas na wybór zawodu, uznał, że granie w serialach i w teatrze nie jest tym, co chciałby robić całe życie.
"Bardzo często się słyszy, że artysta to nie zawód. Poza tym pieniądze z wykonywania tej pracy nie są zadowalające" - tłumaczył po latach w wywiadzie dla "Angory".
"Chciałem znaleźć coś, co będzie pewne. Już wcześniej bawiłem się w montowanie filmików, prowadziłem w sieci własny program 'Z kamerą w internetach'. Postanowiłem pójść w tym kierunku" - dodał.
Przez sześć lat grał w popularnym serialu
Kiedy w 2005 roku Roger dostał rolę w "Niani", miał już za sobą udział w programie "Od przedszkola do Opola" i główną rolę w spektaklu "Książę i żebrak".
O castingu do "Niani" dowiedział się z ogłoszenia.
"(...) Rodzice stwierdzili, że pojedziemy do Warszawy i spróbuję swoich sił" - wspominał w rozmowie z Tomaszem Gawińskim z "Angory".
Zanim został wybrany, musiał przez osiem miesięcy co trzy tygodnie zjawiać się w stolicy na kolejnych przesłuchaniach. Nie kryje, że przez to miał kłopoty z nauką.
Był w piątej klasie, gdy po raz pierwszy stanął na planie serialu. Z rolą Adama pożegnał się dopiero sześć lat później.
"Gdy zaczynałem grać w 'Niani', mieszkałem w Będzinie. Mama zdecydowała, że wynajmiemy mieszkanie w Warszawie" - opowiadał w "Dzień Dobry TVN", dodając, że równolegle z pracą w serialu występował w "Akademii Pana Kleksa" w Teatrze Roma.
Próbował swoich sił w stand-upie
Po zakończeniu zdjęć do polskiej wersji amerykańskiego sitcomu "The Nanny" Roger wrócił na Śląsk. Dołączył do obsady przedstawienia "High School Musical" wystawianego na scenie teatru w Chorzowie, niedługo potem dostał rolę w "Olivierze" granym w Gliwicach.
Wszyscy znajomi Rogera byli pewni, że po maturze pójdzie do szkoły teatralnej. Tymczasem on wybrał inną uczelnię.
"Po pierwszym roku nauki montażu, kierunek zamknięto. Czułem się bardzo zawiedziony. Postanowiłem zdobywać wiedzę w praktyce" - wspomina.
Roger przez kilka lat prowadził na YouTube kanał poświęcony grom, nagrywał też własne piosenki, próbował również swoich sił w stand-upie.
"Dotykałem wielu rzeczy. Jak na złość, każda kolejna była mniej medialna od poprzedniej" - żartował w "Dzień Dobry TVN".
Znalazł swoją drugą połówkę. "Jestem szczęśliwy"
Roger Karwiński przyznaje, że od lat, jak sam mówi, eksperymentuje jako freelancer. Zajmuje się przygotowywaniem kampanii reklamowych, montażem materiałów wideo, produkcją własnych klipów.
Obecnie pracuje też jako kierownik sprzedaży w dużej firmie dystrybuującej m.in. gry komputerowe i licencjonowane figurki kolekcjonerskie.
Pytany, na czym polega jego praca, odpowiada pół żartem, pół serio: "Odpoczywam".
Prywatnie 32-letni Roger od sierpnia 2024 roku jest mężem Dominiki. Mieszkają w Warszawie.
"Jestem szczęśliwym człowiekiem" - napisał niedawno pod zdjęciem z ukochaną.
Odtwórca roli Adama Skalskiego w "Niani" z sentymentem wspomina swoją przygodę z aktorstwem i chętnie wróciłby przed kamerę, gdyby dostał jakąś ciekawą propozycję.
Źródła:
Wywiady z R. Karwińskim: "Angora" (kwiecień 2018), "Dzień Dobry TVN" (listopad 2018 i sierpień 2020).
Zobacz też:
Iwona Wszołkówna u szczytu sławny zniknęła z mediów
Klaudia Halejcio ma nowy pomysł na karierę
Córka gwiazdy "Niani" również została aktorką








