Anna Karwan dała się szerzej poznać publiczności w 2016 roku, kiedy dotarła do finału siódmej edycji "The Voice of Poland" i zajęła trzecie miejsce. Po latach powróciła do programu już w innej roli - jako dodatkowa trenerka przygotowująca uczestników do dogrywek.
Doświadczenie zdobyte w show-biznesie pozwoliło jej nabrać dystansu, ale nie sprawiło, że stała się całkowicie odporna na krytykę.
Anna Karwan gorzko o show-biznesie
W rozmowie z "Faktem" Anna Karwan opowiedziała o tym, jak obecnie podchodzi do plotek i komentarzy pojawiających się w internecie. Przyznała, że stara się nie poświęcać im zbyt wiele uwagi i koncentrować na tym, co może kontrolować.
"Na pewno się mocno zdystansowałam. Zarówno do tych fajerwerków, jak i do tych depresyjnych momentów tego zjawiska, jakim jest show-biznes. Odwróciłam swoją uwagę od plotek, komentarzy, ocen. Bardzo mocno skupiam się na swojej pracy, a jeżeli miałam jej mniej, to zaczęłam robić przetwory w domu" - wyznała z uśmiechem.
Domowe zajęcia stały się dla Karwan odskocznią od świata, w którym niemal każdy krok osoby publicznej może zostać poddany ocenie. Wokalistka nie obwinia internautów ani nie próbuje walczyć z każdą opinią. Nie ukrywa jednak, że przykre słowa nie zawsze po niej "spływają".
"I nie mam pretensji za to, że dzieją się sprawy w internecie. Jest mi czasem po prostu zwyczajnie po ludzku przykro, jak każdej empatycznej osobie" - podsumowała Karwan.

Zobacz też:
Anna Karwan spłakana na Polsat Hit Festiwal. Wielkie poruszenie w sopockiej Operze Leśnej
Karwan zabrała głos ws. Bartosiewicz. Tak zareagowała na jej dołączenie do "The Voice of Poland"
Nie było kolorowo w życiu Anny Karwan. Teraz sama ogłosiła. "Zaraz się wzruszę"








