Agnieszka Różańska zawsze grała w ubraniu
Decyzję, że zostanie aktorką, Agnieszka Różańska podjęła na długo przed tym, gdy od po maturze stanęła przed komisją egzaminacyjną łódzkiej Filmówki. Jak wspominała w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim":
"Jeszcze przed egzaminami do szkoły teatralnej usłyszałam, że powinnam raczej pójść na wybory Miss Polonii, a nie na studia aktorskie. Potem odmówiłam kilku ról w filmach... Mianowicie wtedy, kiedy usilnie próbowano mnie rozebrać. Nikomu się to nie udało".
Po ukończeniu studiów Różańska nieoczekiwanie postawiła na śpiewanie. Dziś mało kto już pamięta, że dostała nagrodę na XVI Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, przez 10 lat koncertowała z Orkiestrą Zbigniewa Górnego jako solistka i występowała na festiwalach w Opolu i w Sopocie.
Gdy w 1995 roku dostała propozycję dołączenia do zespołu Teatru Nowego w Poznaniu, przyjęła ją bez przekonania. Jak zwierzyła się po latach "Angorze":
"Myślałam, że jestem aktorką filmową, teatr w ogóle mnie nie pociągał. Sądziłam, że w Nowym będę może dwa, może trzy sezony, nie dłużej. A gram tu już 30 lat. Uważam, że teatr tworzy aktora. I jest dla aktora prawdą, bo scena obnaża wszystko".
Proponowano jej wciąż takie same role
Agnieszka Różańska była już kilka lat po studiach, gdy przyjęła zaproszenie do udziału w "Miodowych latach". Pojawiła się jako Pamela Marszałek w zaledwie dziewięciu odcinkach kultowego serialu Polsatu, ale to wystarczyło, by pokochała ją cała Polska.
"Miałam wystąpić tylko w jednym odcinku, ale spodobałam się i rozbudowano moją rolę. Ludzie zaczepiali mnie na ulicy i mówili: 'Pani jest ładniutka, ale taka... głupkowata'" - wyznała po latach w wywiadzie dla "Angory", dodając, że nie chciała, by wrzucono ją do szuflady z napisem "ładna buzia".
Niestety, kino i telewizja oferowały aktorce jedynie role "ozdobników", a to jej nie interesowało. W końcu doszła do wniosku, że nie chce bezczynnie czekać na interesujące role. Jak wspominała w wywiadzie dla "Angory":
"W profesji aktora albo dostaje się pracę, albo trzeba na nią czekać. A ja nie chcę ograniczać się do czekania. Wolę znajdować sobie zajęcia".
Najwięcej czasu pochłania jej dom i.. własna pasieka
Trzy lata temu aktorka poszła na studia MBA, założyła fundację, której celem jest propagowanie sztuki wśród młodzieży, działa też w Związku Artystów Scen Polskich i śpiewa z zespołem Happy Jazz Band, zajmuje się też organizacją poznańskiego Festiwalu Tańca Współczesnego Dancing fairPlayce.
Jak wyjaśniła w rozmowie z "Angorą":
"Ciągle coś robię, oczywiście wtedy, kiedy nie zajmuję się domem, który pochłania mnóstwo czasu. Mam dwójkę wspaniałych dzieci, cudownego męża, dom pełen ciepła i miłości. A koło domu pasiekę. Mnóstwo pszczół i własny miód. Pszczelarstwo wciągnęło mnie na całego".
Źródła:
Wywiady z A. Różańską: "Angora" (wrzesień 2025), "Głos Wielkopolski" (październik 2016)
Zobacz też:
Nie ma końca przykrych doniesień ws. relacji Barcisia i Żaka. Aż trudno uwierzyć
Fani "Miodowych lat" czekają na to od lat. Artur Barciś zabrał głos ws. nowego sezonu
Grali razem w "Miodowych latach". Barcisiowi jedno nie daje spokoju








