Maria Pakulnis ma dziś 70 lat. Studia skończyła 46 lat temu
Maria Pakulnis, otwiera się w nowym oknie obchodziła 2 lipca 2026 roku 70. urodziny. Mimo upływu lat aktorka wciąż jest aktywna zawodowo - występuje w warszawskich teatrach i gra w filmach, za które zresztą cały czas zbiera nagrody - jak Orzeł za rolę w filmie "Johnny" z 2023 roku. Widzowie docenili też jej występ w "Osieckiej", gdzie wcieliła się w matkę Agnieszki.
Artystka ukończyła Wydział Aktorski PWST w Warszawie w 1980 roku. Nie ma wątpliwości, że zwyczaje i metody nauczania studentów były wtedy zupełnie inne niż teraz. Zmieniło się też podejście początkujących aktorów. Jak bardzo - o tym opowiedziała w najnowszym odcinku programu "InterAkcja".
Maria Pakulnis o zmianach w aktorskiej branży
Pakulnis zaczęła karierę aktorską, od razu współpracując ze słynnymi twórcami. Tuż po studiach zagrała w serialu "Dom", a pierwszą większą rolę dał jej sam Tadeusz Konwicki w "Dolnie Issy". Poza tym szybko znalazła pracę w teatrze w Słupsku, skąd z czasem przeniosła się do Warszawy, gdzie występuje do dziś.
Dziś artystka wspomina swoje studenckie czasy z sentymentem, ale też świadomością, że wówczas początkującym aktorom było trudniej. Występowanie przed odebraniem dyplomu było źle widziane, zupełnie inaczej też patrzyło się na porady od starszych kolegów. Były uważane za powód do dumy, a nie do narzekań.
"Dla mnie to był zaszczyt, jak nie wiem. Maja Komorowska, otwiera się w nowym oknie kiedyś do mnie na scenie podeszła po próbie i powiedziała: słuchaj, a może tutaj ten akcent sobie przenieś. Byłam szczęśliwa. To znaczyło, że ona mnie słuchała, że ona dzieli się ze mną, żebym coś lepiej zrobiła w tym momencie" - mówiła Pakulnis o rozmowie ze słynną aktorką.
Maria Pakulnis raz zwróciła jej uwagę. Ma dość na zawsze
Aktorka wyjaśnia, że dzisiejsze pokolenie początkujących artystów całkiem inaczej reaguje, kiedy zwróci się im uwagę lub podzieli się radą. Ona zrobiła to tylko raz - i do dzisiaj żałuje, bo reakcja młodszej koleżanki była pełna oburzenia.
"Coś takiego spotkało mnie raz w życiu i jej reakcja była taka dosyć dziwna, więc dałam sobie już spokój. Myślę sobie: dobra, idź swoją drogą, życzę ci szczęścia. [...] Już więcej nigdy słowa ci nie powiem" - podsumowuje z goryczą Pakulnis.
Maria zauważa, że aktorzy, którzy grają w produkcjach od wczesnej młodości, mają w sobie "rodzaj buty", która sprawia, że "myślą, że już wszystko potrafią". A takie podejście może im tylko zaszkodzić w przyszłej karierze i rozwoju artystycznym.
"To jest najgorsze, co się może wydarzyć w głowie młodego człowieka, bo to jest szuflada, to jest ograniczenie siebie. Trzeba umieć słuchać, trzeba umieć się uczyć i to nie znaczy, że moje pokolenie się do dzisiaj nie uczy. Każdego dnia się uczysz" - dodała na koniec.
A co wy myślicie o takim podejściu?
Zobacz też:
Wendzikowska twierdzi, że zawstydziła Leonarda DiCaprio. Mamy wątpliwości, otwiera się w nowym oknie








