Marcin Gortat był pierwszym Polakiem, który na dobre zadomowił się w najlepszej koszykarskiej lidze świata NBA. Sportowiec występował w Orlando Magic, z którymi dotarł nawet do finałów rozgrywek, Phoenix Suns, czy Washington Wizards.
Teraz jednak przed emerytowanym koszykarzem kolejne, być może najważniejsze w jego życiu wyzwanie. W niedzielę media obiegły doniesienia o tym, że Marcin Gortat i jego żona Żaneta Gortat-Stanisławska zostali rodzicami.
"Marcin Gortat Junior już przybył" - przekazał w niedzielne popołudnie dumny tata, publikując na Instagramie urocze zdjęcie, na którym widać było rączkę dziecka oraz dłonie rodziców.
Ledwie Gortat został ojcem, a już takie doniesienia. Jest tak, jak ludzie myśleli
Marcin Gortat nigdy nie ukrywał, że ojcostwo było jego wielkim marzeniem od dawna.
"To jest najpiękniejsza rzecz, jaka mogła mnie spotkać. Wiesz, dostać się do NBA jest czymś pięknym. Podpisać pierwszy kontrakt, drugi kontrakt, potem ten trzeci, wielki decydujący [...]. Te wszystkie drobne sukcesy, sukcesiki [...] to wszystko to jest pikuś przy tej informacji, jak żona ci mówi, że będziesz tatą. I ten pierwszy moment, jak na USG słyszysz bicie serca i widzisz młodego..." - wyznał niedawno w podcaście "W cieniu sportu".
Kilka dni po ogłoszeniu tej radosnej nowiny, we wtorkowy wieczór z domu Gortatów napłynęły kolejne wieści. Tym razem wymowny post opublikowała Żaneta Gortat-Stanisławska. Żona koszykarza postanowiła przerwać milczenie po narodzinach syna.
Kobieta opublikowała zdjęcie, na którym widać mnóstwo balonów z helem.
"Dziękuję za każde dobre słowo. Junior leży przytulony do mnie, a ja zatrzymuję się na jego zapachu, cieple i tych maleńkich dłoniach oraz stópkach. Cisza, bliskość i miłość, która wypełnia wszystko" - wyznała.
To bardzo urocze słowa.
Zobacz też:
Gortatów zasypano życzeniami po narodzinach syna. Chodakowska się wyróżniła
Marcin Gortat długo szukał tej jedynej. Jego romansami żyła cała Polska








