Aleksandra Mirosław zapowiedziała koniec. Chce zrezygnować u szczytu kariery
Aleksandra Mirosław jest jedną z najbardziej cenionych Polek w kraju. 32-latka uprawia wspinaczkę, a w swojej dyscyplinie jest rekordzistką świata i mistrzynią olimpijską.
Na początku lutego sportsmenka nieoczekiwanie ogłosiła, że sezon 2026 będzie jej ostatnim, a po nim skończy karierę.
"Ta idea pojawiła się we mnie wiele lat temu i bardzo długo dojrzewała. Już od dawna wiedziałam, w jaki sposób chcę odejść ze świata sportu w tej roli. Na topie. Na moich warunkach. Po prostu po swojemu. Sezon 2026 będzie moim ostatnim sezonem startowym. Ta dzisiejsza informacja jest przede wszystkim dla was - dla kibiców, którzy byli ze mną przez te wszystkie lata. Przede mną ostatnie miesiące przygotowań i startów, a moje zaangażowanie, cele i podejście do pracy się nie zmieniają" - powiedziała mistrzyni olimpijska, cytowana przez "Fakt".
Aleksandra Mirosław o planach na emeryturę. "Nie będę się nudzić"
Na emeryturze młoda Polka nie zamierza jednak próżnować. Poczyniła już wiele planów, które wciąż będą podtrzymywały jej sportową pasję.
"Mam dużo planów. Myślę, że nie będę się nudzić na sportowej emeryturze. Już od wielu lat mój menedżer dba o to, żebym po skończonej karierze mogła rozwijać projekty, które są bliskie mojemu sercu" - ujawniła w wywiadzie dla magazynu "Zwierciadło".
Mirosław ma nadzieję szerzyć wśród młodego pokolenia chęć ćwiczeń i trenowania dla zabawy, by mogły żyć aktywnie i zdrowo.
"Chciałabym zająć się popularyzacją aktywności fizycznej wśród dzieci. Już działa w Lublinie moja Akademia 6.02 dla dzieci i jest duża szansa na to, że będziemy mieć filie w największych miastach. Fundamentem są zajęcia ogólnorozwojowe z elementami wspinaczki, stawiamy na to, żeby dzieci się po prostu ruszały, ćwiczyły, nie chodzi o profesjonalne trenowanie" - dodała.
Polska gwiazda sportu chce również stworzyć specjalne zawody dla najmłodszych, w których dzięki zabawie, będą mogli poczuć się niemalże tak jak sportowcy znani z pierwszych stron gazet.
"W ogóle uważam, że sport juniorski powinien być zabawą, na stres i presję przyjdzie czas" - dodała.
Mirosław nie szuka następczyni. Ma jednak pewne nadzieje
Aleksandra Mirosław nie ukrywa, że ma nadzieję odnaleźć wśród młodych ludzi wiele zdolnych sportowców i pomóc im w dalszej karierze.
Ujawniła, co ma do zaoferowania.
"Wszystkie te aktywności nie mają na celu znalezienia następczyni Oli Mirosław, chcemy raczej pokazać, że aktywność i ruch mogą być fajną zabawą. A jeśli po drodze trafi się wybitny talent, wtedy pomogę skierować go w odpowiednie ręce i do ludzi, którzy będą potrafili się nim zaopiekować" - wyjaśniła na koniec.
Zobacz także:
Potwierdził się scenariusz w sprawie Aleksandry Mirosław. Klamka zapadła. Padł konkretny termin
Aleksandra Mirosław brylowała na czerwonym dywanie podczas Gali Mistrzów Sportu. Nie była sama
Świątek potwierdziła wieści ws. Abramowicz. "Chcę, żeby ludzie to wiedzieli"








