Robert Makłowicz kieruje się w życiu zasadą, że nie powinno się czekać na gwiazdkę z nieba, tylko cieszyć się tym, co daje los.
"Myślę, że kluczem do życia pełnego radości jest nauczyć się doceniać małe momenty. Życie składa się przecież w większości z drobnych rzeczy" - stwierdził w rozmowie z autorką książki "Męskie gadanie".
Mało kto wie, że Robert jest współwłaścicielem kilku świetnie prosperujących firm. Jedną z nich założył z synami w kwietniu 2022 roku. Teraz to prawdziwe imperium.
Synowie Roberta Makłowicza przekonali go, by karmił Polaków nie tylko wirtualnie
Z dostępnego w sieci sprawozdania finansowego spółki Makłowicz i Synowie wynika, że firma w pierwszym roku funkcjonowania (chodzi o pełny rok) zanotowała przychód w wysokości prawie 9 i pół miliona złotych.
"Cel to 100 milionów złotych w ciągu najbliższych kilku lat" - powiedział Mikołaj Makłowicz, syn Roberta, w wywiadzie dla "Forbesa", a pytany, jak przebiega współpraca z ojcem i bratem, stwierdził, że wspaniale.
"Kłócimy się na maksa, krzyczymy na siebie. Jesteśmy jak we włoskiej rodzinie. Czasami nie jest cukierkowo i cudownie, ale nikt na końcu tej więzi nie rozerwie. Nie chciałbym pracować w innym modelu" - wyznał.
Robert Makłowicz nie kryje, że firmą zarządzają synowie, a on tylko "daje twarz".
"Z inicjatywą wyszli chłopcy. Przekonali mnie, że już czas zacząć karmić Polaków nie tylko wirtualnie. Restauracja nie wchodzi w grę, to jest inna skala, poza tym w restauracji trzeba pilnować, trzeba w niej siedzieć" - opowiadał w rozmowie z "Vogue".
"Po wielu rodzinnych dyskusjach stwierdziłem, że przy sporym nakładzie pracy nowy projekt rzeczywiście jest możliwy. I, co ważne, nie będzie to wymagało ode mnie rezygnacji z wyjazdowego trybu życia. Sam nie podjąłbym się tego" - dodał.
Robert Makłowicz żyje, jak żył, a synowie pilnują rodzinnego biznesu
Na co dzień rodzinnego biznesu pilnują synowie Roberta - 33-letni Mikołaj i 29-letni Ferdynand.
"Ja żyję, jak żyłem. Mniej więcej pół roku jestem poza domem" - zdradził Makłowicz senior w cytowanym już wywiadzie.
Młodszy z synów dziennikarki i kucharza twierdzi, że wszystkie biznesy, w które angażuje się razem z bratem, wynikają z ich potrzeb.
"Kiedyś podczas podróży samochodem brakowało nam w Polsce produktów, które chcielibyśmy zjeść szybko i smacznie" - opowiadał Ferdynand na łamach "Vogue".
Mikołaj i Ferdynand podkreślają, że to, iż chcą i lubią pracować razem, jest wynikiem ich wychowania.
"Zawsze byliśmy ze sobą bardzo blisko, mimo że rodzice często wyjeżdżali. To nas w gruncie rzeczy bardzo ze sobą spoiło. Nie wyobrażam sobie pracy opartej na tak dużym zaufaniu, jakie mam wobec mojej rodziny, razem z kimś, kto w tej rodzinie nie jest" - powiedział Ferdynand w cytowanym już wywiadzie.
Robert Makłowicz chce zostawić po sobie coś trwałego
Mamą Mikołaja i Ferdynanda jest Agnieszka Pogoda. W 1988 roku, kiedy poznała Roberta Makłowicza, pracowała w TVP. To jej powierzono wyprodukowanie pierwszego programu nikomu wtedy nieznanego krytyka kulinarnego.
Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Dwa lata po premierze "Podróży kulinarnych" byli już małżeństwem.
Największą dumą państwa Makłowiczów są synowie.
Mikołaj skończył szwajcarską szkołę gastronomiczno-hotelarską. Ferdynand początkowo nie chciał mieć nic wspólnego z kucharzeniem. Po maturze poszedł na prawo, którego znajomość z pewnością przydaje mu się dzisiaj w zarządzaniu rodzinną firmą.
Robert Makłowicz, pytany, co zdecydowało, że dał się synom przekonać do założenia spółki, mówi, że troska o to, co po nim zostanie.
"Mam refleksje polegające na tym, że czas płynie, a ja nie staję się coraz młodszy. Ile jeszcze będę jeździł po świecie i robił to, co robię? Chcę zostawić po sobie coś trwałego. Mam nadzieję, że to będzie właśnie firma Makłowicz i Synowie" - powiedział dziennikarce magazynu "Vogue".
Źródła:
1. Rozmowa z R. Makłowiczem w książce "Męskie gadanie", wyd. 2024
2. Wywiady z R. Makłowiczem i jego synami: "Forbes" (sierpień 2023), portalspozywczy.pl (wrzesień 2023), vogue.pl (listopad 2023)
Zobacz też:
Zaskakująca decyzja Roberta Makłowicza. W mediach wielkie poruszenie
Najpierw Gessler, teraz Makłowicz. Książulo nie zostawił na nim suchej nitki
Wyszła prawda o małżeństwie Roberta Makłowicza. Jedno do teraz szczególnie zaskakuje








