Maria Prokop pokazała swoją hiszpańską nieruchomość. Wyjawiła, jak udało jej się ją kupić
W piątkowym wydaniu programu "halo tu polsat" Krzysztof Ibisz i Ida Nowakowska połączyli się z Marią Prokop, która opowiedziała o tym, jak znalazła wyjątkową nieruchomość na Teneryfie, w której obecnie mieszka. Jak przyznała, droga do zakupu wymarzonego domu wcale nie była łatwa.
"Trafiliśmy z Marcinem, otwiera się w nowym oknie na ten dom tak jak każda osoba, która szuka domu w Hiszpanii czy na Wyspach Kanaryjskich, czyli wszystkie nieruchomości są bardzo nudnie pokazywane na jednej stronie internetowej. Przeglądaliśmy oferty z czystej ciekawości, na zasadzie zastanawiania się, co tu jest do kupienia" - wyjawiła.
Na tę konkretną nieruchomość Maria i Marcin trafili zupełnie przypadkiem. Intuicja instruktorki jogi okazała się jednak niezawodna.
"Znaleźliśmy takie ogłoszenie. Zobaczyliśmy dziwne niebieskie drzwi, taki dziki ogród. Od razu wiedziałam, że za tymi drzwiami kryje się coś magicznego, że to są tak niebanalne drzwi, że tam musi być jakiś tajemniczy ogród. Obejrzeliśmy ten dom i ja od razu wiedziałam, że to jest moje miejsce na świecie" - dodała.
Hiszpańska posiadłość Marii Prokop ma niezwykłą historię. Nie mogła za bardzo ingerować we wnętrze domu
Dom Marii Prokop, otwiera się w nowym oknie ma około 200 lat i jest zabytkiem, dlatego po przeprowadzce jego właścicielka nie mogła w znaczący sposób ingerować w wygląd wnętrz. Nie stanowiło to jednak dla niej problemu.
"To jest zabytek i cały manewr polegał na tym, żeby stworzyć taką atmosferę, że jak ktoś tu wchodzi, to ma wrażenie, że tu zawsze tak było" - powiedziała.
Historia posiadłości jest wyjątkowo ciekawa. W czasach, gdy samochody nie były jeszcze powszechne na wyspie, budynek pełnił funkcję związaną z transportem, a przez lata mieszkały w nim wielbłądy wykorzystywane do przemieszczania się.
"Tutaj mieszkała rodzina, która się przeprowadziła na kontynent i zostawiła taki bałagan, że my trzy miesiące nic innego nie robiliśmy, tylko wyrzucaliśmy śmieci. Ten dom ma pięć sypialni i w tych sypialniach przez wiele lat mieszkały wielbłądy, dlatego że ten dom był miejską wypożyczalnią wielbłądów" - wyjawiła Maria.
Maria Prokop łączy życie na Teneryfie z życiem w Polsce. Już się przyzwyczaiła
Maria Prokop uwielbia spędzać czas w swojej hiszpańskiej posiadłości. To właśnie tam organizuje część prowadzonych przez siebie warsztatów jogi. Obowiązki zawodowe i sprawy rodzinne sprawiają jednak, że regularnie podróżuje między Teneryfą a Polską. Jak podkreśla, zdążyła już przyzwyczaić się do takiego trybu życia.
"Loty na Teneryfę są codziennie. Pięć i pół godziny tanimi liniami lotniczymi. Człowiek szybko się przyzwyczaja. To już jest jak taka taksówka dla mnie. Jeżdżę dużo tam i z powrotem" - przyznała.
Maria przebywa w Polsce przede wszystkim ze względu na swoje psy, które nie mogą podróżować tak często jak ona. W Warszawie mieszka również jej córka, która studiuje i z którą chce regularnie się spotykać. Dodatkowo w ostatnich miesiącach była zajęta pracą przy programie "Wielka Miłość w Małym Mieście", otwiera się w nowym oknie, którego została prowadzącą. Format zadebiutuje na antenie Polsatu wiosną.

Zobacz też:
Maria Prokop chce wystąpić w "Tańcu z gwiazdami". Ma już partnera, otwiera się w nowym oknie
Maria Prokop zaskoczyła nowym wpisem. "Mam tak codziennie od roku", otwiera się w nowym oknie








