W piątek 13 lutego potwierdziły się smutne doniesienia dotyczące śmierci uwielbianej przez widzów aktorki, Bożeny Dykiel. Artystka odeszła dzień wcześniej w wieku 77 lat, pozostawiając pogrążonych w żałobie kolegów i koleżanki z branży, a także bliskich przyjaciół i rodzinę.
W ostatnich latach Bożena Dykiel najbardziej znana była z serialu "Na wspólnej", gdzie grała Marię Ziębę, jednak na swoim koncie miała wiele wybitnych ról filmowych i teatralnych.
Publiczność jej talent mogła podziwiać w produkcjach takich jak: "Znachor", "Nic śmiesznego", "Dzień świra", czy też "Dom".
Pomimo zawrotnej kariery dla Dykiel to nie praca była najważniejsza, a mąż, córki i wnuki. Jej dom był dla niej prawdziwym azylem.
Dla Bożeny Dykiel to dom był najważniejszy. Tak żyła aktorka
Bożena Dykiel to artystka wielu talentów, która nawet z epizodycznej roli potrafiła wyczarować niezapomniany dla wielu widzów filmowy moment. Jej koledzy z branży uważali ją za osobę niezwykle profesjonalną, zawsze przygotowaną do pracy, a także szczerą.
Na przestrzeni lat dla Dykiel to jednak rodzina była najważniejsza, mąż i dwie córki. Swój dom uważała za miejsce, gdzie jest chroniona i bezpieczna.
Swoje miejsce na ziemie znalazła z dala od miejskiego zgiełku, a dokładniej w Izabelinie pod Warszawą, tuż obok Puszczy Kampinoskiej.
Artystka nigdy nie kryła, że ważna jest dla niej przestrzeń i ogród, w którym sadziła kwiaty i odpoczywała.
Przeczytajcie również:
Kilka miesięcy przed śmiercią Dykiel szczerze wyznała. "Nie chcę umrzeć na scenie"
Zmarła Bożena Dykiel. Z mężem przeżyła pół wieku. Poznali się w Japonii








