Aneta Glam kocha luksus i kontrowersje
Aneta Glam-Kurp dała się poznać szerszej publiczności, dzięki udziałowi w show "Żony Miami". W telewizji celebrytka pokazywała swoje wystawne życie oraz relację z amerykańskim multimilionerem George'em Wallnerem. Aneta wzięła także udział w pierwszej edycji "Królowej przetrwania" i w walce o finał programu zaszła naprawdę daleko.
Popularność telewizyjna Anety przeniosła się oczywiście na jej rozpoznawalność w sieci. Obecnie celebrytkę na Instagramie śledzi ponad 200 tysięcy osób. Glam chętnie pokazuje się publicznie w otoczeniu celebrytek. Jakiś czas temu głośno było o jej przyjacielskiej relacji z Agatą Rubik, która jak wiadomo przeniosła się z rodziną do Miami. Aneta słynie także z tego, że nie potrafi gryźć się w język. Celebrytka wielokrotnie wypowiadała się o Caroline Derpienski, której zarzucała fałszywość i kreowanie nierealnej rzeczywistości w sieci.
Aneta Glam zafundowała sobie nietypowy prezent. Wydała krocie
W ostatnim czasie o Anecie Glam znów zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą prezentu, który celebrytka postanowiła sprawić samej sobie na Walentynki, otwiera się w nowym oknie. Oczywiście nie mógł to być tylko drobny upominek. Aneta kupiła sobie... nowy dom.
Gwiazda wybrała dla siebie nieruchomość, która położona jest w Palm Beach. Zgodnie z ogłoszeniem, dostępnym w serwisie Zillow.com już po sfinalizowaniu transakcji, cena wyjściowa nieruchomości wynosiła 1,83 miliona dolarów, czyli ponad 7 milionów złotych.
W domu ma znajdować się między innymi 5 sypialni oraz 6 łazienek. Ogród wyposażony został w basen, jacuzzi oraz jezioro.
Znany architekt nie gryzł się w język. Skonfrontował słowa Anety Glam z rzeczywistością
Wnętrzem willi Aneta oczywiście pochwaliła się na swoim Instagramie. W sieci od razu pojawiły się więc komentarze oceniające gust celebrytki. Swoje w sprawie wystroju domu "Żony Miami" powiedział znany architekt Jonatan Kilczewski.
"Zacznijmy od plusów: ładny ogród, basen, fajny widok... i tu postawmy kropkę. Średniej wielkości dom to żadna luksusowa rezydencja [tym bardziej w Stanach]. Środek... No cóż. Gres na podłodze, tragiczne rolety dzień-noc i wątpliwe okładziny ścienne. Aneta kupiła dodatki, które miały chyba pasować do jej pseudonimu - jest GLAM, tylko w tej tańszej i nieco tandetnej wersji. Komoda pod tv - za mała i wygląda śmiesznie, nie te proporcje. Blaty z konglomeratu, obecnie coraz częściej standard w Polsce. W latach 90. Polacy mogliby się tym zachwycać, ale teraz...?" - krytykował na swoim Instagramie.
Ekspert postanowił także udzielić komentarza portalowi ShowNews. W tym przypadku także był mocno krytyczny wobec gustu Anety Glam.
"Najlepszym elementem tego domu jest na pewno ogród, choć niewielki, i basen. Środek jest naprawdę bardzo przeciętny. Jedna ściana na klatce chodowej wykonana z piaskowca (w Polsce była na to moda w latach 2000), gres na podłodze, blaty z konglomeratu (obecnie takie można dostać nawet w hipermarketach budowlanych... nie jest to już żaden luksus), okropne rolety dzień - noc w oknach i nieco kiczowate dodatki glamour... Nigdy w życiu bym nie powiedział, że to jest luksusowa rezydencja czy pałac, jak to mówi właścicielka..." - stwierdził.
Zgadzacie się z nim?
Zobacz też:
Derpienski nie odpuszcza. Niczego się nie nauczyła po aferze z Nosowską
Caroline Derpienski ma jej dość. Ogłasiła koniec związku Anety Glam
Po jej celebryckich znajomościach nie ma już śladu. Rubik nie ma sobie jednak nic do zarzucenia








