eSIM bez abonamentu da się mieć na trzy sposoby. Pierwszy to oferta na kartę u polskiego operatora, drugi to taryfa w aplikacji bez umowy terminowej, trzeci to pakiet samego internetu od dostawcy, który nie wydaje polskiego numeru. Wybór zależy od tego, czy potrzebujesz numeru do rozmów i SMS-ów, czy tylko transmisji danych, na przykład na wyjazd.

Wspólne dla wszystkich trzech opcji jest to, że nie trzeba iść do salonu po plastikową kartę. Profil eSIM, otwiera się w nowym oknie pobiera się na telefon przez kod QR albo aplikację, a zakup i aktywacja zajmują zwykle kilkanaście minut. Różnice dotyczą ceny, rejestracji i tego, co dokładnie dostajesz.
Najbliższa zwykłemu starterowi jest eSIM na kartę. Dostajesz polski numer, doładowujesz konto jak dotąd i nie podpisujesz umowy na 24 miesiące. Przykładem jest eSIM Orange na kartę, dostępna w aplikacji i w salonach tej sieci. U pozostałych operatorów warunki się zmieniają, więc przed zakupem warto sprawdzić aktualną ofertę w aplikacji sieci lub na jej stronie.
Karta eSIM bez abonamentu podlega tym samym przepisom co zwykły starter, więc numer trzeba zarejestrować na swoje dane. Da się to zrobić w salonie z dowodem osobistym albo zdalnie, na przykład przez bankowość elektroniczną, jeśli operator ją obsługuje. Samo wydanie profilu eSIM bywa płatne, a wymiana fizycznej karty na eSIM kosztuje w niektórych sieciach tyle, co duplikat karty.
Drugi model to taryfy prowadzone w całości w aplikacji, jak Orange Flex. Formalnie jest to usługa abonamentowa z opłatą co miesiąc, ale bez umowy terminowej: można ją wyłączyć w dowolnym momencie bez kary. W praktyce właśnie ten model wiele osób ma na myśli, mówiąc o eSIM bez umowy.
Plusem jest wygoda, bo zmiana pakietu, zawieszenie usługi czy przeniesienie numeru odbywa się w aplikacji. Minusem jest cena, która w przeliczeniu na miesiąc bywa wyższa niż doładowania na kartę przy małym zużyciu.
Trzecia opcja to eSIM prepaid z samą transmisją danych. Nie dostajesz polskiego numeru, więc nie ma rejestracji na PESEL ani doładowań w kiosku. Kupujesz pakiet na określoną liczbę gigabajtów i dni, instalujesz go i korzystasz z internetu.
Taki eSIM internet sprawdza się głównie w podróży poza UE, gdzie roaming polskiego operatora jest drogi. Polska karta zostaje wtedy w telefonie do SMS-ów z banku, a eSIM obsługuje internet. Druga częsta sytuacja to tablet albo drugi telefon z chipem eSIM, w którym potrzebny jest tylko dostęp do sieci.
Pakiety tego typu ma w ofercie m.in. Yesim, dla ponad 200 krajów. Oprócz pakietów na konkretną liczbę dni jest tam opcja Pay & Fly, w której płacisz za zużyte dane, a saldo nie wygasa i można je wykorzystać na kolejnym wyjeździe. Nowi użytkownicy mogą przy pierwszym zakupie wpisać kod YESIMPL10, który daje 10% zniżki.
Niezależnie od tego, gdzie kupić eSIM, schemat jest podobny:
Kupując eSIM online, warto zapisać kod QR albo dane aktywacyjne w bezpiecznym miejscu do czasu instalacji. Po zainstalowaniu profilu nie należy go usuwać "na próbę": u wielu dostawców ponowna instalacja wymaga nowego kodu.
Jeśli ktoś pyta, jak kupić eSIM na prezent albo dla dziecka, odpowiedź zależy od typu oferty. Pakiet danych można zwykle kupić na swoje konto i przekazać kod QR. Numer na kartę trzeba zarejestrować na dane użytkownika albo, w przypadku niepełnoletniego, na rodzica.
Darmowy eSIM oznacza zwykle jedną z dwóch rzeczy. Część operatorów nie pobiera opłaty za wydanie profilu przy nowym numerze albo w ramach promocji, jednak za rozmowy i internet płaci się normalnie. Niektórzy dostawcy pakietów podróżnych dają z kolei niewielką ilość danych na próbę, wystarczającą na sprawdzenie, czy profil działa w danym telefonie.
eSIM za darmo w sensie stałego, bezpłatnego internetu nie istnieje. Oferty, które coś takiego obiecują, najczęściej wymagają podania danych karty płatniczej albo instalacji aplikacji niewiadomego pochodzenia, więc lepiej je omijać.
Przy wyborze wystarczy odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy potrzebujesz polskiego numeru. Jeśli tak, szukaj eSIM na kartę albo taryfy bez umowy u krajowego operatora. Jeśli potrzebujesz tylko internetu, zwłaszcza za granicą, pakiet danych będzie prostszy i nie wymaga rejestracji.
Artykuł sponsorowany