Prezes fundacji "Niezapominajka" wydała we wtorek oświadczenie, w którym przeprosiła za swoje zachowanie "wszystkich, zwłaszcza najbliższą rodzinę oraz inne osoby, które poczuły się dotknięte przez to wydarzenie".
Jak informuje Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z "Faktem", celebrytka usłyszała już zarzuty; grozi jej do dwóch lat więzienia i utrata prawa jazdy nawet na dziesięć lat. Modelka będzie musiała również pokryć koszt grzywny (do 5 tys. zł) oraz naprawy rozbitych samochodów.
Ma silne wsparcie, współczują jej inne znane panie, m.in. Beata Tyszkiewicz. - Jest mi bardzo przykro. Jej fundacja i ona sama robi tyle dobrych rzeczy dla chorych dzieci.
Maryla Rodowicz uważa natomiast, że podobna sytuacja mogła dotknąć każdego. - Bardzo współczuję pani Ilonie i wspieram ją - mówi na łamach tabloidu. - Taka sytuacja może zdarzyć się każdemu, choć nie powinna mieć miejsca.
Zobacz również: Pijana Felicjańska staranowała auta








