Reklama
Reklama

Andrzej Łapicki w ostatnich latach życia wywołał skandal towarzyski. O jego związku z młodszą o 60 lat Kamilą Łapicką było głośno!

Andrzej Łapicki był jednym z najbardziej utalentowanych i najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Artysta odznaczał się niezwykłą charyzmą, którą uwodził nie tylko na ekranie. W życiu prywatnym także nie narzekał na powodzenie u płci przeciwnej. Pierwsza żona gwiazdora przez lata przymykała oczy na jego intensywne i burzliwe życie nocne, a on z powodzeniem to wykorzystywał. Jak wspominała na swoim blogu Krystyna Janda - w pewnym momencie w aktorze "kochały się wszystkie Polki".

Andrzej Łapicki - naczelny amant polskiej kinematografii

Andrzej Łapicki urodził się w 1924 roku. Choć na świat przyszedł w Rydze, z Łotwy jego rodzina błyskawicznie przeniosła się do Warszawy. Wszystko dlatego, że ojciec przyszłego gwiazdora dostał pracę wykładowcy na Uniwersytecie Warszawskim. W trakcie okupacji Łapicki studiował w konspiracyjnym Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej.

Już wtedy próbował swoich sił jako aktor - występował w Teatrze Żołnierskim Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej. Cudem udało mu się przetrwać trudne czasy - brał udział w postaniu, został też złapany przez Niemców. Los okazał się dla niego łaskawy.

Reklama

Po zakończeniu wojny jego kariera nabrała tempa. W przystojnym i utalentowanym artyście kochały się niemal wszystkie studentki. Jak opisywała jego fenomen Krystyna Janda:

"Kochałyśmy się w nim wszystkie. Studentki szkoły teatralnej, aktorki, wszystkie kobiety w Polsce. (...) był symbolem światowości, elegancji, taktu, wolności osobistej" - wspomina na swoim blogu.

Zofia Chrząszczewska. Pierwsza żona Andrzeja Łapickiego

Przyszły amant polskiego kina swoją pierwszą żonę poznał w warszawskim klubie Albatros, dwa lata po zakończeniu wojny. Aktor od razu zakochał się w pięknej Zofii Chrząszczewskiej, wdowie po baronie Lauberze, który zmarł na gruźlicę. Para pobrała się jeszcze w tym samym roku.

Zofia Łapicka nigdy nie pracowała zawodowo - postanowiła zostać w domu i zająć się wychowaniem dzieci. Jak wspominał sam Łapicki, jego pierwsza żona była dla niego nie tylko partnerką, ale również wspaniałą przyjaciółką, która okazywała mu nieustanne wsparcie.

"Żona żyła tylko moim życiem, nie pracowała (...). Była kapitanem portu. A ja przypływałem czasem z poobijanymi bokami, po sztormach, ale zawsze ten port był" - pisał o niej w książce "Po pierwsze, zachować dystans.

Para spędzała czas w towarzystwie Tadeusza Konwickiego i jego żony Danuty, przyjaźniła się także z Kaliną Jędrusik i Stanisławem Dygatem.

Zofia Łapicka przez wiele lat przymykała oko na liczne zdrady swojego męża. Aktor sam przyznawał, że w tamtych czasach na wiele mógł sobie pozwolić.

"Miałem pewne przyzwolenie na szaleństwa, na życie nocno-knajpiane. Poza tym nigdy nie pytała mnie, dokąd idę, skąd wracam i dlaczego o tak późnej godzinie" - przyznał w jednym z wywiadów.

Nazwisko Łapickiego przez wiele lat łączone było z takimi aktorkami jak Elżbieta Czyżewska, Irena Karel, Gabriela Kownacką, Anna Nehrebecka i Beata Tyszkiewicz.

Szczególnym uczuciem darzyła go zwłaszcza ta ostatnia:

"Miałam chyba 22 lata, kiedy zakochałam się bez pamięci w starszym ode mnie mężczyźnie. Miał ułożone życie, żonę i dwoje dzieci. To trwało blisko cztery lata. Wiedziałam, że nasza miłość nie miała przyszłości" - napisała w swojej biografii aktorka.

Zofia Łapicka tolerowała liczne zdrady męża, ale tylko do czasu. W pewnym momencie zdecydowała się złożyć donos na jedną z kochanek aktora - Elżbietę Czyżewską.

"Żyła z Fordem, żyła z Kutzem, teraz sypia z moim Andrzejem. To bardzo dobrze robi w środowisku sypiać z modnymi mężczyznami" - wyjawiła służbie bezpieczeństwa.

Druga żona Andrzeja Łapickiego była od niego młodsza o 60 lat

Pierwsza żona aktora zmarła w 2005 roku. Łapicki wycofał się wtedy z życia publicznego. "Nie robiłem nic, cztery lata miałem okres szlafrokowy" - tłumaczył w jednym z wywiadów.

Siłę do życia przywróciła mu dopiero... kolejna miłość. W polskich mediach wybuchł prawdziwy skandal zaraz po tym, jak okazało się, że amant związał się teatrolożką Kamilą Mścichowską, która była od niego młodsza o 60 lat.

"Cała Polska zna mój ostatni samobójczy krok, to znaczy pojęcie za żonę młodej dziewczyny. (...) Powiedziałem: narzekajcie sobie, a ja ożenię się, ponieważ nie zgadzam się na starość i co mi zrobicie. (...) Po trzech miesiącach od głębokiego spoglądania sobie w oczy byliśmy parą. Świadomie uciekłem od starości, układając sobie życie z kobietą" - powiedział w jednym z wywiadów.

Legendarny aktor zmarł we śnie 21 lipca 2012 roku. Miał 88 lat. Został pochowany w rodzinnym grobowcu swojej pierwszej żony Zofii, na warszawskich Powązkach.

Kolejny skandal wybuchł chwilę po jego śmierci. Jak się bowiem okazało, amant nie uwzględnił w testamencie swojej drugiej, młodszej o 60 lat żony.

Kobieta po śmierci Łapickiego postanowiła szybko zniknąć z show-biznesu. Podjęła studia doktoranckie na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie współpracuje z różnymi gazetami, dla których pisze o sztuce. Kamila prowadzi także autorski blog.

Zobacz też:

Celine Dion jest nieuleczalnie chora. Czy to koniec jej kariery? Edyta Górniak odpowiada 

Kuba Wojewódzki pokazał partnerkę. Od takiej strony chyba nikt jej nie widział

Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski chwalą się w sieci nowym przedsięwzięciem. Nie mogą przestać się uśmiechać

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Łapicki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy