Marek Siudym, otwiera się w nowym oknie żartuje, że w młodości był ciągle zakochany.
"Oczywiście w różnych dziewczynach. Niektóre o tym nawet nie wiedziały. Wypatrywałem je z okna, chodziłem za nimi... Te miłości nie zostały skonsumowane" - opowiadał w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim".
Był 26-letnim absolwentem warszawskiej szkoły teatralnej, gdy poznał trenerkę pięcioboju nowoczesnego Krystynę Bobirecką. Spotykali się na hipodromie podczas lekcji jazdy konnej, a z czasem zakochali się w sobie i postanowili założyć rodzinę.
Z pierwszego małżeństwa wyszedł z jedną walizką
Niedługo po ślubie Marek i Krystyna zostali rodzicami. Ich córka Agnieszka miała cztery lata, gdy kupili dom w podwarszawskiej Falenicy i zajęli się hodowlą koni.
Niestety, małżeństwo aktora nie przetrwało próby czasu. Pewnego dnia wyszedł z domu z jedną walizką i już nie wrócił.
"Nie była to walizka pełna pieniędzy" - żartował po latach w wywiadzie dla "Świata i Ludzi".
To, że zostawił pierwszej żonie wszystko, czego razem się dorobili, Marek Siudym potwierdził też podczas wizyty w "Złotej Scenie".
"To jest normalne" - powiedział Annie Jurksztowicz, otwiera się w nowym oknie.
Spotkała go wielka tragedia
Aktor nie kryje, że po rozwodzie z Krystyną Bobirecką na kilka lat stracił kontakt z córką.
"Mam o to do siebie żal" - wyznał autorce książki "Tata", dodając, że Agnieszka w dorosłym życiu miała ogromne problemy osobiste, a on zawsze starał się jej pomagać i nieraz ratował z różnych tarapatów.
Nie jest tajemnicą, że córka oddała Markowi Siudymowi na wychowanie swojego syna.
Adam, którego aktor traktował jak własnego syna, zmarł w wieku 21 lat.
"Adaś miał w sobie bunt. Wydawało mi się, że wszystko jest dobrze. Odszedł w niejasnych okolicznościach. Nie mogę się z tego otrząsnąć" - powiedział Marek "Dobremu Tygodniowi".
Po rozpadzie pierwszego małżeństwa Marek Siudym przez jakiś czas nie chciał wiązać się z żadną kobietą. Dopiero w połowie lat 90., gdy w jego życiu pojawiła się młodsza o dwie dekady nauczycielka baletu Joanna Sibilska, uwierzył, że może jeszcze być szczęśliwy.
Wie, że czeka go coś cudownego
W 1997 roku Joanna została żoną aktora, rok później urodziła Tadeusza.
Drugie małżeństwo Marka zakończyło się rozwodem po prawie siedemnastu latach. Rozstali się w zgodzie.
"Sądziłem, że rozwiedziemy się po cichu, ale niestety następnego dnia przeczytałem o szczegółach rozstania w tabloidzie" - wspominał Siudym w "Życiu na gorąco".
"Znów musiałem wszystko zaczynać od nowa" - opowiadał w podcaście "Złota Scena".
W styczniu 2026 roku Marek pojawił się na premierze w Teatrze Kwadrat w towarzystwie kobiety, którą przedstawił reporterom jako swoją partnerkę. Nie chciał jednak powiedzieć nic więcej na jej temat.
"Wiem, że czeka mnie coś cudownego, niezwykłego. Nie wiem, co to będzie i nie chcę wiedzieć" - wyznał kilka tygodni wcześniej "Życiu na gorąco".

Źródła:
1. Wywiady z M. Siudymem: "Dziennik Łódzki" (styczeń 2017), "Dobry Tydzień" (lipiec 2017), "Złota Scena" (czerwiec 2025), "Świat i Ludzie" (październik 2025), "Życie na gorąco" (listopad 2025)
2. Książka S. Ross "Tata" (wyd. 2012)
Zobacz też:
Marek Siudym ma plany na resztę życia. Chce się wyprowadzić z Polski, otwiera się w nowym oknie








