Grzegorz Małecki, otwiera się w nowym oknie, syn Anny Seniuk, otwiera się w nowym oknie, przez lata wypierał się jakichkolwiek związków ze swoją mamą, zresztą z wzajemnością.
W chronieniu prywatności aktorka okazała się tak skuteczna, że wciąż niewiele osób wie, że jest mamą dwojga dzieci, z których jedno jest znanym aktorem.
Grzegorz Małecki nie przyznawał się do własnej mamy
Kiedy Grzegorz Małecki przystępował do egzaminu na studia aktorskie, jego mama, jako wykładowczyni warszawskiej Akademii Teatralnej w stopniu profesora, zasiadała w komisji. Na jego widok opuściła salę. On zaś przez całe studia zwracał się do niej "pani profesor".
Ojcem dzieci Anny Seniuk jest kompozytor Maciej Małecki, co przedarło się do publicznej świadomości dopiero w latach 90., gdy się rozwodzili.
Grzegorz Małecki rzadko widywał rodziców
Jak wspomina Grzegorz Małecki w rozmowie z Kayah, otwiera się w nowym oknie w RMF Classic, życie pod jednym dachem z dwojgiem artystów nie było łatwe. Ojciec zamykał się w gabinecie i komponował, a domownicy musieli chodzić na palcach. Matka rzadko bywała w domu:
"To by dziwny miks, bo ja z jednej strony strasznie nie lubiłem pracy moich rodziców, bo w zasadzie ich nie było. Matka była w szczycie swojej kariery na przełomie lat 70. i 80. Szalona popularność po "Czterdziestolatku" i Teatrach Telewizji".
Anna Seniuk: nawet na wakacjach nie miała spokoju
Jak wspomina Małecki, również rodzinne wakacje nie były do końca rodzinne. Wprawdzie nad Bałtykiem nie było jeszcze wtedy tylu wczasowiczów, co w obecnych czasach, ale ci, którzy byli, oblegali Annę Seniuk:
"W Jastrzębiej Górze to był jakiś koszmar, do naszego parawanu ustawiała się kolejka, kilkadziesiąt osób po autografy. Ja nie wiedziałem, czy ta moja matka to jest własność publiczna, czy moja matka".
Zobacz też:
Nie chciał być Seniukiem. Długo nie przyznawał się do matki, otwiera się w nowym oknie








