Kazik Staszewski jeszcze niedawno miał problemy
Kazik Staszewski, otwiera się w nowym oknie wkroczył na scenę muzyczną pod koniec lat siedemdziesiątych i niemal od razu zrobiło się o nim głośno. Przez kolejne dekady nagradzano go wielokrotnie, choć nawet nie starał się odbierać wyróżnień. Sukcesy na scenie rockowej, hip-hopowej i punkowej trwają do dzisiaj - jego ostatni album z 2020 roku pokrył się platyną.
Niestety, w 2025 muzyk zaczął mieć wyraźne problemy. Najpierw w listopadzie podczas koncertu w Zielonej Górze, otwiera się w nowym oknie pojawił się na scenie będąc wyraźnie nie w formie, ale najgorsze przyszło kilka dni później, podczas występu na Teneryfie. Kazik trafił wtedy do szpitala i przeszedł zabieg, a po wszystkim musiał skupić się na swoim stanie zdrowia.
Kazik Staszewski wydał niepokojące oświadczenie
Staszewskiemu udało się wrócić na scenę, jednak jego zespół ogłosił niedawno, że muzyk planuje ograniczyć liczbę koncertów. Sam Kazik, otwiera się w nowym oknie wrócił do tematu dopiero teraz. Oświadczenie artysty od razu zaniepokoiło fanów - szczególnie słowa o tym, że "napisał już wszystkie piosenki". Jasne jest, że nie ma na myśli nowych utworów, a te, które powstały do tej pory.
"Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy napisałem już wszystkie piosenki. Nie smuci mnie to jednak jakoś specjalnie, a może się gdzieś jeszcze znajdą, tylko generalnie jeszcze o tym nie wiem. Ale dzisiaj wydaje mi się, że napisałem wszystkie" - ogłosił Kazik w sieci.
Artysta zapewnia, że "czuje się bardzo dobrze" i z jego zdrowiem "nie ma obecnie żadnych problemów". Jak wyjaśnia, przy pomocy specjalistów "dostał jeszcze trochę czasu, który trzeba wykorzystać". Wygląda jednak na to, że plany nie dotyczą częstego koncertowania.
Kazik zasmucił fanów. Tym teraz chce się zająć
Jak wyjaśnia Staszewski w nowym oświadczeniu, teraz nie będzie już próbował "udowodnić sobie i innym nie wiadomo czego". Na razie skupia się nie na muzyce czy występach, a na pisaniu książek - i to aż dwóch.
Kazik przekazał fanom, że jedna z jego książek jest już "praktycznie gotowa", wymaga tylko redakcji i końcowych poprawek. Ale chce ją wydać dopiero jako drugą - a pierwszą dopiero pisze.
"Zawsze bardzo chciałem napisać książkę, ale nie wyobrażałem sobie siebie za klawiaturą komputera, z długopisem i kartką czy maszyną do pisania. Natomiast przyszedł taki sposób, w którym czuję się dobrze i sprawia mi to czystą przyjemność. Niestety nie do końca ode mnie zależy, kiedy tę pierwszą książkę skończę, bo to dosyć skomplikowana rzecz" - dodał, mając na myśli proces pisania.
Kazik jako pisarz - spodziewaliście się takiego zwrotu akcji?
Zobacz też:
Co dalej z zespołem Kazika Staszewskiego? Jest oficjalne oświadczenie, otwiera się w nowym oknie








