Ariana Grande wycofała się z życia publicznego
Ariana Grande na początku września nieoczekiwanie poinformowała fanów, że postanowiła wycofać się na jakiś czas z życia publicznego, po odbyciu swojej najnowszej długo wyczekiwanej trasy koncertowej.
Wówczas podziękowała wszystkim zebranym w O2 Arena i zapewniła, że nie zapomni przeżytych z nimi chwil.
Jednocześnie stało się jasne, że jej słowa wiążą się z dużo poważniejszą decyzją.
Już kilka występów wcześniej otwarcie zapowiadała, że zamierza odsunąć się na pewien czas z życia publicznego.
"Moi fani martwili się, że ta cała negatywna energia mnie niszczy. Ale muszę przyznać, że jest zupełnie odwrotnie […]. Trzeba stawiać granice. Każdy człowiek potrzebuje czasem przerwy" - mówiła po koncercie w Chicago.
Swoje słowa szybko zamieniła w czyn i po zagraniu 41 koncertów usunęła się w cień.
Smutne wieści od Ariany Grande. Straciła ją po 17 latach razem
Grande postanowiła jednak nie pozostawiła swoich fanów z niczym. Od czasu do czasu publikuje treści w sieci.
W poniedziałek 19 października nieoczekiwanie przekazała ludziom smutne wieści.
Okazuje się, że tego dnia straciła swoją ukochaną czworonożną pupilkę Coco, która żyła u jej boku od 17 lat. Razem z wokalistką występowała nawet w teledysku do piosenek "Put Your Hearts Up" z 2011 roku oraz "Positions" z 2020 roku.
"Najsłodsza, najbardziej niesamowita i najpiękniejsza Coco… Jestem z ciebie taka dumna. Dziękuję ci za twoją miłość i za to, że przez ponad siedemnaście wspaniałych lat (uświetniałaś - przyp. red.) tę planetę swoją obecnością (…). Będę tęsknić za tobą każdego dnia i już na zawsze zachowam cię w sercu" - napisała poruszona wokalistka.

Zobacz także:
Michał Szpak nie gryzł się w język po decyzji wokalistki. "Ona przejęła kontrolę"
Nie tylko Mandaryna wróciła do byłego partnera. W mediach huczy o Arianie Grande








