83-letni Tadeusz Sznuk nie narzeka na brak energii
Tadeusz Sznuk, otwiera się w nowym oknie jest już ikoną telewizji. 83-latek prowadzi program "Jeden z dziesięciu", otwiera się w nowym oknie od początku emisji w 1994 roku - czyli już od 32 lat. Widzowie uwielbiają go za dystans i profesjonalizm, a wiele osób jest pod wrażeniem, jak doskonale radzi sobie na wizji mimo upływu lat.
W nowym wywiadzie dla "Faktu" prowadzący "1 z 10" mówi, że stara się dbać o równowagę pomiędzy obowiązkami a odpoczynkiem. Nie ma wyszukanych sposobów na relaks - lubi spacerować, ale odpoczywa głównie w domu, we własnym łóżku.
To dzięki "1 z 10" Sznuk utrzymuje dobrą formę
Prezenter przyznaje, że to właśnie praca sprawia, iż wciąż czuje się pełen życia. Jak dodaje, oczywiście "ma swoje lata", ale to codzienne obowiązki dodają mu sił.
"Praca daje mi zajęcie i pewien rytm dnia i to się liczy najbardziej. Staram się po prostu korzystać z tego, że mogę jeszcze pracować, spotykać się z ludźmi i robić to, co lubię. To chyba najlepsza forma dbania o formę, mieć powód, żeby rano wstać i przyjść do pracy" - wyjaśnia.
To ona "odmładza" Tadeusza Sznuka na planie
83-letni Tadeusz Sznuk nie ma złudzeń - i dobrze wie, jak wygląda. Prezenter tym bardziej docenia pracę obecnych na planie "1 z 10" charakteryzatorek. Jak wyjaśnia, dzięki ich talentom potrafi wyglądać na wizji o wiele młodziej, co bardzo go cieszy. Także to sprawia, że poprawia mu się nastrój i ma więcej werwy przed kamerą.
"W telewizji moja forma, zarówno w sensie obrazka, jak i samopoczucia w sporej części zależy od pani charakteryzatorki, która jest mistrzynią świata. Przychodzę do niej 20 lat starszy, a ona robi tak, że wyglądam, jak trzeba, czyli dobrze i młodziej. Pani charakteryzatorka wykonuje tutaj naprawdę kawał dobrej roboty i jestem jej za to bardzo wdzięczny" - wyjaśnia Sznuk.
Prezenter na koniec bardzo serdecznie podziękował wspomnianej charakteryzatorce. A więc to za tym kryje się sekret dobrego humoru prowadzącego.
Zobacz też:








