Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Zielińska u kresu sił

Choć nie może uporać się z ciężką infekcją, nie daje sobie taryfy ulgowej. Pracuje i z zapałem trenuje do "TzG". Jej przyjaciele zaczynają się o nią martwić i radzą, by zadbała o swoje szwankujące zdrowie...

Kiedy w jednym z ostatnich odcinków "Tańca z gwiazdami" Katarzyna Zielińska (32 l.) wyłoniła się jak motyl z kokonu, by zawirować w walcu angielskim z Rafałem Maserakiem, jury i publiczność byli olśnieni jej występem.

Reklama

- Zatańczyłaś tego walca z zamkniętymi oczami. To mnie powaliło - skomplementował Katarzynę Piotr Galiński. Ale tylko ona wiedziała, ile tak naprawdę kosztował ją ten brawurowy numer. Bo zamiast tańczyć, aktorka powinna była raczej leżeć w łóżku i kurować ciężkie przeziębienie!

Gorączka, ból gardła, katar - celebrytka wciąż nie może pozbyć się tych dolegliwości. Nic dziwnego, w swoim napiętym grafiku nie ma czasu na chwilę wytchnienia, a co dopiero na kurację w łóżku.

Od poniedziałku do soboty ma 4-godzinne treningi do "TzG". Potem pędzi na plan "Barw szczęścia". Wieczorem spektakl "Podwójna rezerwacja" w Teatrze Komedia. Jakby tego było mało, występuje w sztuce "Zdobyć, utrzymać, porzucić", z którą Teatr Roma jeździ po całej Polsce.

- Jej dzień zaczyna się o świcie, a kończy późno w nocy - mówi nam znajoma aktorki. Kasia jest blada i osłabiona. - Schudłam o dwie dziurki w pasku - wyznaje aktorka. Nic dziwnego, że jej przyjaciele zaczynają się martwić.

Rafał zaproponował nawet, by odłożyła treningi na parę dni, ale ona podobno nie chce o tym słyszeć! - Jest zdeterminowana, by wygrać "TzG" - mówi nasza informatorka. - O niczym innym nie myśli. Nie chce zawieść swoich fanów. O tym, że Katarzyna jest prawdziwą perfekcjonistką, wiadomo nie od dziś. Do każdej sprawy podchodzi zadaniowo.

Kiedy na początku kariery poradzono jej, by schudła i zmieniła image, ona bez mrugnięcia okiem zdecydowała się na spektakularną metamorfozę. Teraz zdaje sobie sprawę, że aby wygrać "TzG" musi ciężko trenować. Dlatego nawet kiedy jest chora, nie daje sobie taryfy ulgowej, bo twarda góralka nigdy się nie poddaje. Ale czyż nie powinna jednak zwolnić tempa? Taka harówka może poważnie odbić się na jej zdrowiu!

Patrycja Lupa

(nr 43/2011)

Na Żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Zielińska | Taniec z gwiazdami

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »