Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Zenon Martyniuk jest w fatalnej formie! Problemy rodzinne go wykańczają

Zenon Martyniuk (51 l.) bardzo przeżywa ostatnie wybryki syna Daniela (31 l.). Znajomi obawiają się, by gwiazdor znów nie zaczął szukać problemów w alkoholu…

Zenon Martyniuk w ostatnich latach zyskał ogromną sławę i stał się jedną z największych gwiazd TVP. Król disco polo (sprawdź!) występował na wszystkich największych imprezach Telewizji Polskiej. 

Ostatnio jednak wycofał się z życia publicznego i zamknął w domu pod Białymstokiem. Plotkuje się, że Zenek bardzo przeżywa medialną aferę, która wybuchła wokół rozwodu jego syna Daniela i nie. Niesforny jedynak obrażał matkę swojego dziecka, w czym wspierała do Danuta Martyniuk.

Reklama

Matka Daniela również komentowała zachowanie byłej synowej i krytykowała jej postawę. Jedynie Zenon przez cały czas milczał. Teraz muzyk zastanawia się, gdzie w wychowaniu syna popełnił błąd. Artysta sam ożenił się, mając dwadzieścia lat. 

"Dorosłem, bo musiałem" - wyznał kiedyś Martyniuk. 

Muzyk, wychowując Daniela sporo pracował i podróżował. Granie koncertów wymagało od niego życia w trasie. Jak sam przyznaje, po powrocie do domu starał się rekompensować swoją nieobecność Danielowi drogimi prezentami. Jak widać, nie był to dobry pomysł. 

Dziś znajomi Zenka martwią się o niego. W przeszłości król disco polo miał przecież problem z alkoholem. Na szczęście udało mu się pokonać podstępną chorobę. 

"Zenek jest niezwykle wrażliwy, skrytym niechętnie mówi o tym, co go dręczy. Martwimy się, żeby w chwili słabości nie sięgnął po kieliszek" - cytuje znajomych Zenka "Dobry tydzień". 

Podobno Zenek  Miejmy nadzieję, że Zenek upora się z rodzinnymi problemami, a lekiem na całe zło okaże się muzyka.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »