Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Zamachowski nie mieszka już z żoną. Zabrał drogie pianino

Zbigniew Zamachowski z pomocą syna i firmy przeprowadzkowej zabrał z mieszkania, które dzielił z żoną na warszawskim Żoliborzu, swoje rzeczy. Jak donosi "Fakt", słynny aktor przeniósł do nowego lokum m.in. obraz ze swoją podobizną, ulubioną gitarę, czy drogie pianino, które przed laty podarowała mu żona.

- Dostałem od Moniki na 51. urodziny dobre pianino. I to jest dla mnie coś bezcennego, nie tylko z powodów zawodowych, bo to jest coś, co porządkuje mi życie, bez grania ciężko żyć - mówił Zamachowski w 2012 roku na łamach "Twojego Stylu".

Związek Moniki (wtedy jeszcze Richardson) i Zbigniewa Zamachowskiego wzbudził medialne poruszenie. Ich bliska znajomość rozpoczęła się od wspólnego wyjazdu do Belize na plan programu "SOS" dla świata. Ponoć jeszcze w drodze powrotnej mieli umówić się na swoją pierwszą randkę, choć oboje byli wówczas w wieloletnich związkach. 

Reklama

O rozwód z Zamachowskim miała poprosić jego ówczesna żona Aleksandra Justa, ale to Richardson była obwiniana za rozbicie ich związku. - Byłam trędowata. Wokół mnie panowała zmowa milczenia - tej pani nie ma - zwierzała się w magazynie "Viva!"

- Paradoksalnie w podjęciu decyzji pomogła nam żona Zbyszka, gdy powiedziała mu: "Rozwodzę się z tobą, wyprowadź się". Nigdy tego dnia nie zapomnę, czekałam na Zbyszka w kawiarni Kafka przy ulicy Oboźnej. Przyszedł i powiedział: "Żona się ze mną rozwodzi". To był dziwny moment, ale jednak sporo w nas wyzwolił. Nie sądzę, żebym w innej sytuacji zdecydowała się na rozwód. Nie sądzę, żeby Zbyszek się na to zdecydował, bo najbardziej na świecie kochamy nasze dzieci (...) Tamtego dnia stanęliśmy przed faktem dokonanym - wspominała wtedy Monika w jednym z wywiadów.

Mimo przeciwności losu para pobrała się w 2014 roku. - Zbyszek to piękny człowiek, wielki artysta. I jak każdy wielki artysta, to bardzo skomplikowany, nadwrażliwy, łatwy do zranienia człowiek. Życie z nim to jak stąpanie po bardzo cienkiej tafli. Gdy pęka, pęka mi serce. Dlatego tak bardzo się staram - tłumaczyła "Faktowi" Monika Zamachowska. 

- I dla mnie, i dla Zbyszka jest to już trzecie małżeństwo, oboje doskonale więc wiemy, że wszystko może się skończyć - mówiła z kolei Zamachowska "Twojemu Imperium". 

Teraz, gdy Zamachowski się wyprowadził, w rozmowie z "Faktem" zdecydowała się na krótki komentarz. "Jest mi bardzo ciężko. Ale nie mogę i nie chcę o tym rozmawiać" - skomentowała. 

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »