Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zamachowska i Olszański w ogniu krytyki za wywiad z Kaczyńskim! "Dno dna"

Jarosław Kaczyński (69 l.) w poniedziałkowy poranek zawitał do programu śniadaniowego TVP. Prezes PiS miał ujawnić, jaki jest prywatnie. Pomóc mieli mu w tym Monika Zamachowska (47 l.) i Michał Olszański (64 l.). Styl przeprowadzonego wywiadu został wyśmiany przez internautów...

W poniedziałkowy poranek w "Pytaniu na śniadanie" pojawił się sam prezes Prawa i Sprawiedliwości. 

Reklama

Spotkanie z Jarosławem było szumnie zapowiadane przez producentów śniadaniówki. Zainteresowanie było więc ogromne. 

W końcu Kaczyński rzadko udziela wywiadów, a jego wywiad dla "Pytania na śniadanie" to już w ogóle rzecz niespotykana.

Rozmowę przeprowadzili Monika Zamachowska i Michał Olszański. Oczywiście nikt nie spodziewał się, że w TVP prezesowi ktoś zada jakieś niewygodne pytanie, ale poziom wazeliniarstwa przerósł najśmielsze oczekiwania.

Pytano więc o to, czy Jarosław lubi grillować albo o liczbę posiadanych kotów. Prezesowi nikt nie śmiał przerwać, więc przez kilka minut mógł na przykład wymieniać nazwiska swoich znajomych spoza polityki, z którymi spotyka się prywatnie.

Oczywiście wywiad był szeroko komentowany przez innych dziennikarzy i konkurencyjne media. 

Właściwie nikt nie odniósł się przychylnie do formy tego wywiadu. Oberwało się także Zamachowskiej, która przecież potrafi nieźle wbić szpilę i wyciągnąć smakowite "kąski" w rozmów z gośćmi. Tutaj jednak wolała pytać o poranne wstawanie prezesa. 

Pod postem Karoliny nie brakowało o wiele ostrzejszych komentarzy. 

"Olszański, końcówka drogi dziennikarskiej. Wielka szkoda", "To już nie jest dziennikarstwo, tylko dno dna", "Takiej wazeliny już dawno nie widziałam. Żal mi Pana Michała, bo zawsze miałam o nim dobre zdanie", "Uwaga, ilość wazeliny, jaka wylewała się z ekranu, groziła zepsuciem sprzętu. Pani Zamachowska coraz bardziej mnie zawstydza" - pisali internauci. 

Osoby związane z mediami oczywiście też nie zostawiły suchej nitki na Monice i Michale. 



***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje