Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

"Wspaniałe stulecie": Mete Horozoglu to całkiem przystojny brzydal

Mete Horozoglu (40 l.) zyskuje przy bliższym poznaniu!

Twarz Zülfikara Paszy w serialu "Wspaniałe stulecie. Kösem" szpeci pokaźna blizna. Podobnym zabiegom charakteryzacyjnym grający go Mete Horozoglu jest poddawany i w innych filmach. Dlatego spotkanie z aktorem bywa zaskakujące.

Reklama

- Jest bardzo przystojny i ma niezwykłe lazurowe oczy, których blask musi porazić każdą kobietę! Niestety, Mete jest zakochany w żonie - napisała po wywiadzie z aktorem jedna z tureckich dziennikarek.

Przykuwający uwagę kolor oczu, którym tak się zachwycała, aktor zawdzięcza słowiańskim korzeniom. Jego rodzice przywędrowali do Turcji z Sarajewa. On urodził się już w Ankarze. - Ojciec wychodził do pracy, gdy jeszcze spaliśmy, a wracał, kiedy już spaliśmy. Spotykaliśmy się z nim tylko w weekendy. Był surowy i wymagający, ale jednocześnie czuły i serdeczny. Niedziele spędzaliśmy na wspólnej zabawie - opowiadał Horozoğlu.

Rósł w domu rządzonym przez babkę, mamę i siostry: starszą o 7 i młodszą o 3 lata. - Kobiecość to dla mnie rzecz święta - stwierdził w wywiadzie. Najbliżej związany był i jest nadal ze starszą siostrą. - Miała taki wpływ na moje wychowanie jak matka - mówił. Świadczy o tym fakt, że dzięki niej został aktorem! A nie zanosiło się na to.

Od najmłodszych lat interesowały go finanse. Jako uczeń podstawówki był pomocnikiem farmaceuty w mieszczącej się pod ich mieszkaniem aptece. W szkole średniej pracował dorywczo w pizzeriach i jako didżej w lokalnej rozgłośni. Wybrał liceum ekonomiczne, by zostać księgowym. Ale po szkole wyjechał na 2 dni do Antalyi, do najlepszego przyjaciela Sinana, który pracował jako animator w hotelu. Został na... 2 lata, pracując też jako animator!

Gdy wrócił, nie mógł znaleźć pracy, popadł w odrętwienie, był bliski załamania i wtedy do akcji wkroczyła starsza siostra. - Jesteś przystojny, masz dobry głos, mógłbyś zostać aktorem - powiedziała i zaprowadziła go do zaprzyjaźnionego właściciela agencji artystycznej. Mete zaangażowano do kilku reklam i... złapał bakcyla. Bez problemu obronił dyplom i zaczął występować w teatrach. A później przyszły role w filmach i serialach.

Mimo popularności pozostał skromny i nigdy nie był bohaterem skandali. Przyznaje się do dwóch nałogów. - Piję za dużo herbaty i oglądam za dużo filmów - mówi. Do ulubionych należą... kreskówki! Od 4 lat ogląda je z synkiem Alim. - Ojcostwo jest czymś niepowtarzalnym, podobnie jak życie rodzinne. To moja największa pasja!

5 lat temu ożenił się z producentką reklam Elif Sönmez. I wciąż jest w niej tak samo zakochany. Ma z żoną tylko jeden kłopot: nosi takie samo imię i nazwisko jak znana aktorka, z którą jest mylona. - Wierzę, że z moją Elif będziemy zawsze razem. Pasujemy do siebie idealnie - podkreśla.

Zapowiada, że wkrótce może się pojawić rodzeństwo Alego. - Uwielbiamy duże rodziny, będziemy mieć jeszcze dwoje lub troje dzieci!


Dowiedz się więcej na temat: Wspaniałe stulecie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje