Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wojciech Glanc po latach. Co dzisiaj robi i jak wygląda?

Brzuchomówca Wojciech Glanc (44 l.), który po opuszczeniu telewizyjnego show "Mam talent!" groził popełnieniem samobójstwa w internecie, wyemigrował z Polski. Co dzisiaj robi?

Jego pierwsza przygoda z reality show to "Big Brother". Tam, wraz ze swoją gadającą lalką Eustachym, po raz pierwszy publicznie został odrzucony przez grupę, wyśmiany i uznany za dziwaka.

Reklama

Nie poddał się jednak i nadal wierzył, że jego talent brzuchomówcy i nietuzinkowość przyniosą mu uznanie i popularność.

W 2008 roku wystąpił w eliminacjach do "Mam talent", dostał się do półfinału, jednak przegrał rywalizację z innym artystą. Zrozpaczony ogłosił w internecie, że stacja "zmanipulowała obraz i zrujnowała go jako człowieka", dlatego w dniu finału "Mam talent" popełni samobójstwo przed kamerami.

Ostatecznie nie zrealizował swojego zamierzenia. Później, w jednym z programów stwierdził, że była to jedynie prowokacja, "artystyczna forma wyrazu".

"Chodziło mi o zwrócenie uwagi na stosunek do ludzi, którzy są słabi i mogą być słabi i są w stanie depresji" - tłumaczył. 

Co dziś robi? Z mediów społecznościowych możemy się dowiedzieć, że Wojciech Glanc wyjechał z kraju, w którym doznał tylu rozczarowań, mieszka w Berlinie i zajmuje się hipnozą oraz nagrywaniem kursów tarota, które, niestety, nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem.

"Produkcja krótkiego odcinka to żmudne godziny pracy przy komputerze. Ilość odbiorców znikoma... Wiem. Chęci były dobre, aby podzielić się wiedzą, ale rzeczywistość jest jaka jest....
Jeśli mam poświęcać godziny, to na coś bardziej wartościowego - nagrania hipnozy, które pomogą ludziskom rozwinąć intuicję, otworzyć trzecie oko, doświadczyć poprzednich wcieleń... A kursy tarota? Może lepiej zorganizować raz na jakiś czas intensywne szkolenia łączące elementy szybkiego uczenia. (...) Ja osobiście jestem zmęczony przyziemnością takiego projektu. Fizycznie zmęczony. Dzisiaj nagranie jednego odcinka zajęło mi około 6 godzin, z czego 5 i pół... to techniczna obróbka" - pisze na Facebooku.

Nie szczędzi również krytyki partii rządzącej...

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje