
W Wielkiej Brytanii rodzą się obawy, że Szkocja może chcieć się odłączyć od funkcjonującej od lat Unii. Kwestia niepodległości kraju wróciła ponownie na języki obywateli po ostatnim zwycięstwie Szkockiej Partii Narodowej.
Brytyjscy politycy postanowili wykorzystać książęcą parę i uczynić z nich widoczny symbol więzi między Anglią a Szkocją. Czy ich plan poskutkuje?
William i Kate pędzą do Szkocji
Najpierw kłótnie z Harrym i Meghan, a teraz to. Zdaje się, że brytyjska rodzina królewska nie pozbędzie się szybko kłopotów.
Według gazety "The Times" urzędnicy królewscy są zaniepokojeni perspektywą odłączenia się Szkocji od Zjednoczonego Królestwa, która stała się realna po ostatnich wyborach parlamentarnych. Liderka SNP i szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon naciska, żeby drugie referendum niepodległościowe odbyło się w drugiej połowie kadencji nowo wybranego parlamentu.
Szkocja wchodzi w coraz większe konflikty polityczne z Anglią, więc nic dziwnego, że temat odłączenia się od Brytyjskiej Unii, znów ujrzał światło dzienne.
Królewscy urzędnicy wpadli jednak na pomysł, by wykorzystać ostatni sukces książęcej pary. Ich niedawna podróż na północ pomogła zaskarbić sobie przychylność Szkotów.

Według doniesień "The Times", William i Kate mają spędzić więcej czasu w zamku Balmoral, a także w mieście St. Andrews. To właśnie tam para poznała się za czasów studenckich.
Według źródła z Pałacu Kensington, królewskim urzędnikom zależy, by para książęca utożsamiła się z obywatelami Szkocji.
Doradcy chcą, by William i Kate (...) nie wyglądali jak goście, ale jak mieszkańcy
Myślicie, że plan obmyślony przez brytyjskich polityków przyniesie założony efekt?
***








