Reklama

Reklama

Reklama

"Wiedźmin" mógł być serialem Telewizji Polskiej? "Jacek Kurski nie wiedział, z kim rozmawia, ani co ma w ręku"

Wiedźmina kojarzą dziś praktycznie wszyscy. Fani gier uwielbiają dynamiczną trylogię z udziałem Geralta, wielbiciele seriali - ekranizację jego przygód z przystojnym Henrym Cavillem w roli głównej, a mole książkowi zaczytują się w powieściowej sadze już od kilkudziesięciu lat. Jak się jednak okazuje, losy franczyzy mogły potoczyć się zupełnie inaczej, bowiem Wiedzmiń - zamiast na Netfliksa, mógł trafić do... Telewizji Polskiej! Dlaczego Jacek Kurski (56 l.) odrzucił projekt?

"Wiedźmin" marką rozpoznawaną na całym świecie

Wiedźmin jest dziś już nie tylko kultową postacią z serii książek Andrzeja Sapkowskiego, ale także bohaterem popularnej serii gier stworzonej przez polskie studio CD Projekt i bijącego rekordy popularności serialu dostępnego na platformie Netflix. Mroczny łowca potworów ma już fanów na całym świecie - to znakomity towar eksportowy i niezwykle rozpoznawalna marka. Nic dziwnego, postać ma ogromny potencjał, którego jednak przez wiele lat nikt nie potrafił odpowiednio wykorzystać.

Teraz to się zmieniło i firma CD Projekt oraz autor sagi o Geralcie, zbijają na franczyzie ogromne pieniądze.

Reklama

Jak się jednak okazuje, losy "Wiedźmina" mogły potoczyć się zupełnie inaczej, bowiem propozycję nakręcenia serialu na podstawie prozy Sapkowskiego, przed Netfliksem dostała... Telewizja Polska! Co stanęło na przeszkodzie w realizacji?

Twórcy "Wiedzmina" najpierw rozmawiali z Jackiem Kurskim

Sensacyjne doniesienia przekazał jaki pierwszy portal CD Action, w oparciu o podcast Klubu Jagiellońskiego zatytułowany #SzanownePaństwo, w którym gościł były współpracownik Jacka Kurskiego - Jan Pawlicki. Z rozmowy wynika, że zanim zaangażowani w zrealizowanie ekranizacji książek Sapkowskiego - Tomasz Bagiński i Jarek Sawko zaproponowali realizację projektu gigantowi streamingu z Los Gatos, udali się na Woronicza, by przedstawić swój pomysł prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu.

Ich propozycja nie spotkała się jednak z zainteresowaniem przedstawicieli telewizji publicznej. Szefostwo uznało ten pomysł za niezbyt interesujący i zbyt ryzykowny.

"(...) był taki moment, w którym TVP mogła mieć ten projekt, który finalnie znalazł się w Netfliksie. (...) Wyglądało to tak, że w zasadzie Jacek Kurski nie wiedział, z kim rozmawia, ani co ma w ręku. Może moja siła perswazji była zbyt mała, ale... Horyzonty Jacka Kurskiego czy ludzi, którzy mu doradzają, są na tyle wąskie, że oni nie ogarniają tej popkultury, która dla naszego pokolenia jest naturalna" - opowiadał Pawlicki.

Czy Jacek Kurski pożałował swojej decyzji? Jak na razie nie wypowiedział się na ten temat. Nie jest jednak tajemnicą, że za jego prezesury TVP zaczęła promować rozrywkę zupełnie innego typu.

A może po prostu był on zrażony fiaskiem wcześniejszej ekranizacji "Wiedźmina" - filmowe przygody Geralta z 2001 roku okazały się bowiem zarówno finansową jak i artystyczną klapą.

Zobacz też:

Britney Spears pozuje nago na plaży. Nowe zdjęcia udostępniła na Instagramie

Popularna dziennikarka w "Wielkiej wodzie" - najnowszym hicie serwisu streamingowego Netflix

Quebonafide kontra Teen Kasia. Raper walczy w sądzie z gwiazdą porno

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Jacek Kurski | Wiedźmiń

Reklama

Reklama

Reklama