Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Węgrowska pojechała na sekswyjazd, by się… zakochać!

Jedną z osób, której Joanna B. zorganizowała „zagraniczny wyjazd”, była Iwona Węgrowska. Piosenkarka utrzymuje jednak, że pojechała tam w poszukiwaniu miłości...



Reklama

Przypomnijmy: córka lidera Lady Pank oskarżona jest o sutenerstwo. Sąd zarzuca jej, że od lat wysyłała za granicę polskie modelki, umawiała je z bogatymi mężczyznami i czerpała z tego spore zyski. Darmowemu, ekskluzywnemu wyjazdowi do Francji nie potrafiła oprzeć się także Iwona Węgrowska. Choć początkowo utrzymywała, że była tam zapraszana jako artystka, w prokuraturze zeznała coś innego.

„Emilia (jedna ze stręczycielek, wspólniczka Joanny B. – red.) powiedziała, że poznam tam fajnych ludzi, że jadę do towarzystwa tych mężczyzn, że ogólnie będzie tam rozrywkowo i za pobyt tam miały być mi zapłacone pieniądze” – cytuje zeznania piosenkarki "Fakt". 

Od wyjazdu Iwony nie odwiodła nawet intuicja - podejrzewając, że „w grę może wchodzić uprawianie seksu za pieniądze”, przyjęła zaproszenie.

„Potraktowałam tę propozycję jako wyjazd do towarzystwa, gdzie mogłabym miło spędzić czas, a może i nawet zakochać się, bo Emilia mówiła, że to fajni mężczyźni” – opowiadała w prokuraturze.

Jak wynika z zeznań, do kraju wróciła po trzech dniach, przyjmując obiecane wynagrodzenie w euro. Niestety, panowie, którym "towarzyszyła", nie zaproponowali jej seksu.

Dr Pomponik przepisuje leki na nadmierną pazerność!

Dowiedz się więcej na temat: Iwona Węgrowska | seks | pieniądze | Iwona Węhgrowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje