Werner od 25 lat pracuje w TVN-ie. I nie wygląda, by coś miało się zmienić
Anita Werner jest jedną z najbardziej znanych twarzy rodzimej telewizji. Prezenterka, która zamierzała rozwijać się w kierunku muzycznym lub aktorskim, w 2001 roku zatrudniła się w TVN24 - i tak już zostało do dzisiaj.
Zresztą nic nie wskazuje na to, by coś miało się w tej kwestii zmienić. Chociaż gwiazda nie pojawiła się na ramówce stacji pod koniec sierpnia, jej pozycja w redakcji jest niezaprzeczalnie silna.
Powód nieobecności był zresztą błahy, otwiera się w nowym oknie - chodziło bowiem o wakacje. Na początku września dziennikarka jak zawsze pokazała się w studiu, otwiera się w nowym oknie.
W miniony weekend kobieta znowu odezwała się do fanów w social mediach. Z jej ust padło wówczas parę gorzkich słów, a internauci od razu ruszyli do komentowania. Ciekawe, kogo 48-latka miała na myśli...
W weekend Anita Werner potwierdziła ponure doniesienia. Padły gorzkie słowa: "Przekonałam się kilka razy"
Kilka dni temu Werner wrzuciła na Instagrama kilka wykonanych na ulicach miasta zdjęć, do których z uśmiechem zapozowała. Odziana w szary golf, jeansy, lekką brązową kurtkę i wygodne sneakersy prezenterka podzieliła się przy okazji smutną refleksją.
"Życie mnie nauczyło, że przyjaciół najlepiej poznaje się w momentach trudnych, przełomowych" - zacytowała własną wypowiedź z wywiadu dla "Twojego Stylu".
Na przestrzeni lat Anita zaczęła przywiązywać większą wagę do wzajemności w relacjach.
"Ostatnio gdzieś przeczytałam: 'Jeżeli ludzie nie doceniają obecności, którą im oferujesz, zaoferuj nieobecność'. Przekonałam się kilka razy, jak to jest dawać dużo z siebie w przyjaźni i nie dostawać wiele w zamian. Warto czasem sprawdzić, co będzie, jeżeli to nie ty zadzwonisz z życzeniami" - dodała.
Zazwyczaj takie cierpkie refleksje nie biorą się znikąd. Autorka owych słów nie wyjawiła jednak oczywiście, o kogo chodzi. Na szczęście kobieta może liczyć na ukochanego Michała Kołodziejczyka, z którym od ośmiu lat idzie przez życie.

Anita Werner podzieliła się gorzką refleksją. Od razu zapanowała wrzawa
Jej przemyślenia skłoniły jednak odbiorców do zabrania głosu. Okazuje się, że nie tylko gwiazda TVN-u ma takie doświadczenia z bliskimi sobie do pewnego czasu ludźmi.
- "Mądre słowa… Po wielu latach przyjaźni zauważyłam, że to ja pierwsza inicjuję kontakt, to ja zabiegam o spotkania i to ja dostosowuję się zawsze, kiedy ten ktoś ma akurat czas. Próbowałam rozmawiać, nic. Odpuściłam… i jest mi lepiej. Długość przyjaźni nie warunkuje pozostania w niej (...)";
- "Trudno jest, jak na boczny tor odstawiają nas ludzie, których miało się za przyjaciół";
- "Co racja, to racja... Zrobiłam taki (...) [test]... i życie zweryfikowało bardzo szybko";
- "Skąd ja to znam: życie pokazało mi prawdziwych przyjaciół i prawdziwą rodzinę";
- "W punkt"
- pisali.
Zobacz też:
Anita Werner nie kryje dumy z ukochanego. "Biję brawo i podziwiam", otwiera się w nowym oknie
Musiało minąć cztery lata. Werner zamieściła emocjonalny wpis, otwiera się w nowym oknie








