Przejdź na stronę główną Interia.pl

Urbańska nie umie przegrywać

Natasza Urbańska (29 l.) nie umiała zachować się z klasą po przegraniu z Agnieszką Włodarczyk (26 l.) walki o brylantowy mikrofon. Za sceny ściągnął ją Janusz Józefowicz (48 l.) i... po prostu wyszli ze studia.

Natasza nie zaśpiewała podczas koncertu pożegnalnego, nie pojawiła się także na imprezie w klubie Maska, która odbyła się po zakończeniu show. Nie zdobyła się nawet na gratulacje dla Agnieszki Włodarczyk.

Reklama

Artystka przygotowała się najwyraźniej na zwycięstwo - zawsze otrzymywała bardzo wysokie noty od jurorów. W finale również otrzymała od nich większą liczbę punktów. Nie mogła zrozumieć, dlaczego widzowie bardziej polubili Agę.

Janusz Józefowicz, prywatnie partner Nataszy, także poczuł się urażony decyzją publiczności. Tuż po ogłoszeniu wyniku wszedł wściekły na scenę i ściągnął z niej ukochaną. Para od razu udała się do domu, nie rozmawiając z nikim.

Przegraną Urbańskiej komentuje na blogu Michał Wiśniewski (34 l.):

"Ja o tym, że Natasza Urbańska przegra, wiedziałem kilkanaście dni przed werdyktem. (...) Ona była najlepsza i wierzę w to, że z pomocą Janusza zrobi wielką karierę - wystarczy spojrzeć!"

Następnie piosenkarz sugeruje, że Natasza w przeciwieństwie do Agnieszki... nie miała "parcia na sukces".

To ciekawe, wydawało nam się, że to Włodarczyk jest wyciszona i skromna, a Urbańska arogancka i zdecydowanie zbyt pewna siebie.

Reklama

Reklama

Reklama