"Sprawa dla reportera" od ponad 40 lat jest emitowana w TVP
"Sprawa dla reportera", otwiera się w nowym oknie to jeden z najdłużej emitowanych programów w rodzimej telewizji. Na antenie TVP, otwiera się w nowym oknie zadebiutował pod koniec stycznia 1983 roku i od tamtej pory (choć z przerwami) stanowi ważny element ramówki stacji.
Pomysłodawczynią formatu, który początkowo firmowali swoimi twarzami inni prezenterzy, była Elżbieta Jaworowicz, otwiera się w nowym oknie. Najpierw powszechnie znana prowadząca pełniła rolę wydawczyni i reportażystki.
Dziś 80-latka uchodzi za prawdziwą ikonę małego ekranu. Widzowie kojarzą ją nie tylko z charakterystycznym sposobem siedzenia, eksponującym jej nogi, ale i z empatycznym podejściem do rozmówców, mierzących się zazwyczaj z dużymi problemami.
I podczas gdy pozycja tytułu w harmonogramie kanału wydawała się mocna, a on cieszył się niezmiennym zainteresowaniem wiernych widzów, nagle spłynęły zaskakujące wieści o Jaworowicz. Co za zwrot i to dosłownie tuż przed emisją nowego odcinka...
TVP przekazała komunikat o "Sprawie dla reportera". Chodzi o 80-letnią Jaworowicz
Fani produkcji nie muszą się jednak obawiać. Nic nie zapowiada tego, by miała ona w najbliższym czasie zniknąć z ramówki TVP. Wręcz przeciwnie - twórcy robią dużo, by przyciągnąć uwagę odbiorców.
Właśnie ujawnili, że w najnowszym epizodzie Jaworowicz przystała na propozycję przejażdżki motocyklem.
"Boję się trochę" - przyznała kobieta, ale mimo to zajęła miejsce w wózku bocznym obok kierującego pojazdem mężczyzny.
"Tylko fajnie by było, jakby pani usiadła i tak nogi ułożyła jak zawsze. Poczuje się pani wolna" - zażartował nawet motocyklista, czym ewidentnie rozbawił prowadzącą.
Po krótkim nagraniu, które trafiło do sieci, widać, że kobieta wcale nieźle bawiła się podczas tej krótkiej przygody. Dowodem na to były jej uśmiech czy uniesiona w geście radości ręka.

Elżbieta Jaworowicz jest uwielbiana przez widzów. Wielu liczy na jej pomoc
Elżbieta Jaworowicz niezmiennie cieszy się dużym szacunkiem i sympatią wśród widzów.
Nie dalej jak tydzień temu na spotkaniu z nią zjawił się tłum mieszkańców Aleksandrowa Kujawskiego, zmagający się z poważnym lokalnym problemem społecznym. Mieli oni nadzieję, że nagłośnienie sprawy przez popularny program pomoże im ją rozwiązać.
Niedawno prezenterka otrzymała również cenioną nagrodę w środowisku dziennikarskim za całokształt twórczości, co sprawiło jej ogromną radość. W "Pytaniu na śniadanie" z wielką werwą opowiadała o jej patronie, autorze słynnej "Lalki", i zastanawiała się nad przyszłością telewizyjnego reportażu w czasach, w których każdy ma kamerę dosłownie w kieszeni.
"Kiedy trzeba było robić programy, robiłam je" - mówiła wprost o swoim doświadczeniu zawodowym w zmieniającym się na jej oczach kraju.
Zobacz też:
Burza po występie Jaworowicz. "Wreszcie rozprostowała nogi", otwiera się w nowym oknie








