50 lat przerwy, a teraz dwie "Lalki" naraz. Obie wzbudziły duże emocje
Na nowe spojrzenie na "Lalkę" trzeba było czekać niespełna 50 lat. Tyle właśnie minęło od premiery pamiętnego serialu Ryszarda Bera z Jerzym Kamasem, Bronisławem Pawlikiem i Małgorzatą Braunek, otwiera się w nowym oknie w rolach głównych.
Ten rok zaobfitował w aż dwie nowe ekranowe wersje klasycznej powieści: współczesną z ducha i bardziej kontrowersyjną oraz tę zdecydowanie wierniejszą oryginałowi. Pierwsza to serial Netfliksa, druga - film kinowy.
Choć każda z nich jest zupełnie inna, obie cieszą się dużym zainteresowaniem widzów i wywołują gorącą dyskusję. Zanim produkcja Macieja Kawalskiego trafiła do repertuaru, seria Pawła Maślony zdążyła już mocno podzielić odbiorców.
A teraz właśnie potwierdziły się doniesienia ws. pełnometrażowego dzieła. Marek Kondrat i reszta ekipy mają ogromne powody do radości.
Tuż przed weekendem potwierdziły się doniesienia ws. Marka Kondrata. To było kwestią czasu
Tuż przed weekendem twórcy oficjalnie pochwalili się sukcesem w sieci.
"Już milion widzów zobaczyło 'Lalkę'! Dziś 'Lalka' przekroczyła próg miliona widzów - Was, którzy pokochali historię Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej i postanowili zobaczyć ją na wielkim ekranie. Jest to dla nas świadectwo tego, że wielkie dzieła literackie i spektakularne kino to połączenie ponadczasowe. Każda Wasza wizyta w kinie jest na to dowodem, a my serdecznie za to dziękujemy!" - można przeczytać na Instagramie.
Choć producenci z pewnością spodziewali się dobrego wyniku, tak pokaźna liczba sprzedanych biletów w ciągu 10 dni od premiery to musi być dla nich spore wyróżnienie. Zwłaszcza że wzrasta ona w naprawdę błyskawicznym tempie.
Produkcji z doborową obsadą (z Marcinem Dorocińskim i Markiem Kondratem na czele) trzeba było tylko pięciu dni, by przyciągnąć do kin ponad 620 tys. osób. W sam weekend otwarcia tytuł obejrzało 387 tys., co stanowi najlepszy wynik tego roku, jeśli chodzi o rynek krajowy.
Jednocześnie film Kawalskiego zapewnił sobie 15. pozycję w zestawieniu najchętniej oglądanych polskich produkcji po 1989 roku. A to przecież dopiero początek jego obecności w kinach.

Duży sukces filmowej "Lalki". Internauci już zabrali głos
Wygląda też na to, że większość z tych, którzy już widzieli film Kawalskiego, po seansie było zadowolonych.
- "A ja się zastanawiam, czy nie iść drugi raz. Film świetny";
- "Ta gra aktorska to jest absolutne mistrzostwo (...). Czysty geniusz, genialnie oddane emocje w każdym najmniejszym geście";
- "Świetna produkcja, byłam zachwycona. Polecam się wybrać";
- "Świetny film. Wszystkim go polecam. Plejada gwiazd, cudowne stroje, muzyka, obraz starej Warszawy"
- pisali internauci.
Zobacz też:








