Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Tomasz Karolak i Ilona Ostrowska: Jak dziś wyglądają relacje byłej pary?

Połączyło ich wielkie uczucie. Były romantyczne zaręczyny, ale nieoczekiwanie ona poślubiła innego.

Upalny sierpień 1996 roku. Artystyczna młodzież zbiera się w Świnoujściu na dorocznym festiwalu FAMA. Na scenie 25-letni wówczas Tomasz Karolak, student szkoły teatralnej w Krakowie. W chórkach występuje trzy lata młodsza Ilona Ostrowska, studentka z Wrocławia. "Bo w ogrodzie rośnie pnącze, w dzikim winie świat się plącze. Mógłbym z tobą w winie ginąć i osłonę winną zwinąć" - śpiewa Tomek piosenkę "Dzikie wino" Marka Grechuty, puszczając oko do urodziwej brunetki.

Reklama

Od razu zwrócili na siebie uwagę. Oboje lubią żarty, mają podobne poczucie humoru. Stają się nierozłączni. Chodzą na plażę, pływają w morzu. Łączy ich aktorska pasja, godzinami rozmawiają o swoich marzeniach. Spędzają razem resztę wakacji. Dla Tomka Ilona rozstaje się ze swoim chłopakiem.

Tomasz i Ilona byli parą ponad cztery lata. Początkowo wcale im nie przeszkadzało, że ona jest we Wrocławiu, a on w Krakowie. Rozłąka jeszcze podsycała uczucie, tęsknili, odwiedzali się wzajemnie. Po studiach Tomek zaczął pracować w krakowskim Teatrze Słowackiego i w Teatrze Stu, Ilona we wrocławskim Teatrze Polskim. - Niesiony skrzydłami miłości potrafiłem pokonać dystans między nami w trzy i pół godziny - wspomina Karolak.

Związek stał się na tyle poważny, że zaczęli planować wspólną przyszłość. - Nadeszły romantyczne zaręczyny na Zamojszczyźnie, paliło się w kominku, byli nasi rodzice, padłem przed nią na kolana - opowiadał Tomasz. Do ślubu jednak nie doszło. W życiu Ilony pojawił się ktoś inny. Coraz bardziej zaczęła jej doskwierać samotność, spragniona była bliskości, codziennej obecności ukochanego. Tego Tomasz nie mógł jej ofiarować.

- Pewnego dnia w mieszkaniu zastałem mężczyznę. Nie większego czy silniejszego, ale takiego, co był na miejscu - wspominał Karolak. Rywalem okazał się aktor i reżyser Jacek Borcuch (48 l.). Dla zakochanego Tomka to był szok, ogromnie przeżywał rozstanie. - Moje serce zostało wtedy złamane. Ta historia nauczyła mnie, że nawet najlepszego związku nie można zostawić samemu sobie, że miłość nie jest dana raz na zawsze - mówił po latach.

Pocieszenie znalazł w kościele Dominikanów w Warszawie. - W konfesjonale siedział stary mnich. Już wychodził, ale powiedziałem, że muszę, że to może być najważniejsza rozmowa w moim życiu. Trwała półtorej godziny. To było niesamowite. Zrozumiałem, że modlitwa szczerze wypływająca z człowieka, jest w stanie zmienić rzeczywistość - opowiadał.

Nie ułożył sobie życia, choć jest ojcem dwójki dzieci: 10-letniej Leny i 5-letniego Leona. - Chyba niosę w sobie urazę, mam strach przed wejściem w miłość - tłumaczył. Ilona poślubiła Jacka w 2004 roku, dwa lata później urodziła córkę Miłosławę. Niestety, małżeństwo zakończyło się zdradą Borcucha i rozwodem. O związku z Tomkiem aktorka dziś mówi: - Bardzo to było fajne, miłe.

Dawni zakochani pozostają w przyjaźni. Uwielbiają narty, podczas zimowych wypadów często spotykają się rodzinami na stoku. - To wspaniała, serdeczna kobieta. Dziewczyna-kumpel - komplementuje Ostrowską Karolak. - Nie byliśmy jednak sobie przeznaczeni - dodaje.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dobry Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ilona Ostrowska | Tomasz Karolak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje