Karol Strasburger studiował w Szkole Morskiej. To dlatego zrezygnował
Karol Strasburger, zanim został absolwentem PWST w Warszawie, studiował na Wyższej Szkole Morskiej w Szczecinie. Rzucił ją jednak po roku. Jak wspomina w wywiadach, zaczynając pierwsze studia miał o nich bardzo romantyczne wyobrażenie, które zderzyło się z realiami ciężkiej pracy.
"W szkole morskiej miałem kolegę, którego narzeczona zdawała właśnie do aktorskiej. I jakoś tak mnie to natchnęło, tym bardziej że zakochałem się w niej i potem była ze mną" - mówił w "Super Expressie", opowiadając, co skłoniło go do myśli o aktorskiej karierze.
Rodzina Strasburgera przyglądała się jego decyzjom z lękiem. Marynarzem nie chciał być, sportowcem też nie. Jak wiadomo, ostatnia decyzja była tą słuszną, ale w międzyczasie miał też przygodę z cyrkiem.
Karol Strasburger zaczynał w cyrku. To wszystko skończyło
Strasburger debiutował na ekranie w 1970 roku. Zanim jednak jego kariera na dobre się rozkręciła, przyszły filmowy Józef Tolibowski z "Nocy i dni" pracował w cyrku jako akrobata. Miał do tego warunki - w poprzednich latach trenował gimnastykę sportową. 25-letni Karol brał udział w programie cyrkowym, organizowanym przez środowisko kultury dla najmłodszych.
Jak wyznał jakiś czas temu w rozmowie z "Faktem" podczas jednej z akrobacji zawiodły zabezpieczenia. Jak wspominał "źle to się skończyło, było bardzo niefajnie i nieprzyjemnie". Doznał poważnych urazów, ale, jak zaznacza - w końcu udało mu się wrócić do formy. Z występów jednak zrezygnował, choć do cyrku wrócił - ale innego, i w nowej roli.
Karol Strasbuger uczył się konferansjerki w cyrku
Strasburger w rozmowie cytowanej przez "Dobry Tydzień" wyjawił, że po swojej nieprzyjemnej przygodzie zdecydował się wrócić do cyrku jako konferansjer. Występował w tej roli w Polsce i w Finlandii.
"To był jeden z lepszych europejskich cyrków, występowali w nim artyści z całego świata. Witałem gości i zapowiadałem numery. Mój strój był uszyty przez krawca, który szył dla Elvisa Presleya" - wspominał prowadzący "Familiady".
Jak wyjaśnił w TVN Warszawa, zajmował się tym przez kilka miesięcy i właśnie to były początki bycia konferansjerem, co później bardzo przydało mu się w przyszłości w karierze show-biznesowej.

Zobacz też:
Strasburger siedem lat temu został ojcem. Dziś mówi o tym wprost
Doniesienia ws. Karola Strasburgera dotarły późnym wieczorem. Potwierdziło się
Strasburger ma wyjątkowe korzenie. Potwierdziły się doniesienia o jego pochodzeniu








