O problemach Daniela Martyniuka w ostatnim czasie znów było głośno. Syn Zenka zamieszczał w sieci bardzo niepokojące nagrania, w których wyzywał rodziców, byłą i obecną żonę, a czasem jego bełkot był mocno niezrozumiały.
Wiadomo, że Daniel ma spore problemy, ale nie dawał sobie pomóc. Niespodziewanie w tym całym zamieszaniu należąca do TVN stacja TTV zaoferowała mu dodatkowy zarobek, zapraszając do jednego z ich programów.
Niewesoło w domu Martyniuków. Niespodziewanie Daniel zaczął przepraszać
Niedawno Daniel w ramach promocji show pojawił się w programie "Mówię wam", gdzie niespodziewanie zaczął się kajać i przepraszać Zenka i Danutę.
"Oczywiście, że żałuję i to bardzo, że obraziłem rodzinę. (...) Ja praktycznie mało co pamiętam. Cokolwiek by się nie stało, to nie powinienem tak reagować. Naprawdę źle postąpiłem. Jest mi bardzo, bardzo wstyd i za to przepraszam" - wyznał na antenie TVN.

Takiego zwrotu akcji mało kto się chyba spodziewał. "Super Express" postanowił więc pilnie skontaktować się z Zenkiem, prosząc o komentarz.
Przejęty piosenkarz nagle zaczął twierdzić, że tak naprawdę nigdy nie był pokłócony z Danielem.
"Są różne sprzeczki, tak jak w każdej rodzinie, jak w milionach polskich domów" - stwierdził późnym wieczorem w rozmowie.
Następnie wyjawił, że z Danielem mieli wspólne plany, ale z powodu jego zachowania nic z tego nie wyszło.
"Mieliśmy razem nagrywać piosenki. Często sobie siadaliśmy, ja grałem na gitarze, a on na mandolinie, czy tam ukulele" - opowiada.
To było kwestią czasu ws. Martyniuka i żony. To ostatnia nadzieja dla Daniela
Zenek zapewnił jednak, że wspólnej piosenki nie będzie do momentu, gdy Daniel się nie ogarnie i zakończy hulaszcze życie. Poprosił więc publicznie syna o jedno, by ten wziął się w garść.
Cóż, na razie jemu i żonie Danucie została jedynie nadzieja, że syn się ogarnie.
"Z nim się umówisz, a on zaraz za godzinę zmienia decyzję. Nie można w ogóle nic postanowić" - pożalił się.
Piosenkarz przyznał publicznie, że to wina używek, z którymi nie radzi sobie Daniel:
"Jak czegoś się nabierze, to jest dramat. (...) Niepotrzebnie to wszystko wstawia do internetu. Na drugi dzień się opamiętuje, że zrobił źle i to usuwa, ale to jednak wszystko zostaje i później jest afera" - podsumował gorzko Zenek.
Zobacz też:
Daniel Martyniuk wymownie o trudnej relacji z rodzicami. "Zawsze w cieniu ojca"
Tak wyglądają kulisy występów Zenka Martyniuka. To nie są tanie rzeczy
Relacje Faustyny z Danutą Martyniuk od dawna były napięte. Padły wymowne słowa o teściowej








