Wieści ws. Szpaka to nie były plotki. Piosenkarz ogłosił na antenie
Michał Szpak dotąd dawał się rozpoznać dzięki swojemu charakterystycznemu wizerunkowi, co dotyczyło nie tylko wyglądu, ale również stylu muzycznego, któremu wierny był niemal od początku swojej kariery. W ostatnim czasie artysta zdecydował się jednak na zaskakującą zmianę i jego najnowsze single utrzymane są w zupełnie innej stylistyce.
Wydany pod koniec maja "Maj" stał się jednym z przebojów lata i otrzymał nawet statuetkę podczas Magicznego Zakończenia Wakacji. Utwór "Kochanie" promuje natomiast film "Syrenka Picasso" Janusza Zaorskiego.
"Myślę, że życie zawsze się tak układa, że wszystko dzieje się naturalnie, jeśli pozwala się na to, żeby ono [życie - przyp. red.] dawało ci takie prawdziwe sygnały" - opowiadał piosenkarz w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem na łamach Polskiego Radia RDC.
Michał Szpak potwierdził ponure doniesienia i przyznał, że jego dotychczasowa dyskografia może być uznawana za mroczną, co wynika z faktu, że to właśnie takie sytuacje miały miejsce w jego życiu.
Szpak potwierdził ponure doniesienia. A jednak to koniec
W ostatnim czasie wiele się jednak zmieniło. Michał Szpak przyznał, że to faktycznie koniec. Nadszedł czas na spróbowanie sił w nieco lżejszych klimatach.
"(...) Bo zazwyczaj muzyka wynika z tego, w jakim miejscu jesteśmy. Przyszedł ten moment, kiedy odpuściłem sobie wiele rzeczy w głowie i pozwoliłem sobie na taką radość, przestałem ubierać w jakieś ambitne słowa muzykę, tylko postanowiłem wypowiadać się w sposób taki codzienny" - mówił.
Mateusz Szymkowiak zauważył, że wokalista zaczął teraz śpiewać popowe piosenki, ale na wysokim poziomie.
"No myślę, że to jest taki pop funky rock and roll. Lubię, ja lubię bardzo też tą zmianę i też ona jest dla mnie nowa (...). Nie sądziłem, że kiedyś będzie mi dane wejść na taką ścieżkę w muzyce" - podsumował z uśmiechem Michał Szpak.

ZOBACZ TAKŻE:








