Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Szczegóły porodu Meghan. Nie było do końca tak, jak planowała księżna Sussexu

Wielka radość na królewskim dworze! Książę Harry (34 l.) i księżna Meghan (37 l.) świętują narodziny syna. Wizerunek i imię dziecka nie zostały jeszcze upublicznione, a tymczasem do mediów docierają wieści na temat porodu. Okazuje się, że nie było do końca tak, jak zaplanowała to sobie księżna Sussexu...

"Royal baby" jest już na świecie! Pierworodny syn Meghan i Harry'ego przyszedł na świat w poniedziałek 6 maja o godzinie 5.26. Dobra nowina oficjalnie ogłoszona została po południu.

Reklama

Już od samego rana krążyły plotki, że zaczęła się akcja porodowa. Doniesienia te doczekały się potwierdzenia. "Pałac Buckingham ogłosił, że Meghan Markle urodzi swoje pierwsze dziecko w ciągu kilku najbliższych godzin. Przy księżnej czuwa jej mąż" - donosił "The Telegraph".

Gdy już było wiadomo, że dziecko księcia i księżnej Sussexu jest na świecie, do reporterów wyszedł szczęśliwy Harry. Okazało się, że towarzyszył żonie podczas porodu. "To najbardziej niezwykłe doświadczenie, jakie mogłem sobie wyobrazić" - mówił i dodawał, że podziwia wszystkie kobiety, które wydały na świat potomstwo. 

Meghan - w odróżnieniu chociażby od księżnej Diany i księżnej Kate - nie zdecydowała się na publiczne wystąpienie z dzieckiem na ręku. Jej mąż oświadczył, że wizerunek i imię syna niebawem przestaną być tajemnicą.

Tymczasem do mediów docierają wiadomości na temat samego porodu. Okazuje się, że potomek książęcej pary przyszedł na świat później, niż się spodziewano, bowiem poród planowany był na tydzień wcześniej. 

Meghan miała chcieć rodzić w domu, w basenie z ciepłą wodą, lecz ostatecznie została odwiedziona od tego pomysłu. Jak czytamy w "Daily Mail", urodziła w jednym z londyńskich szpitali, najprawdopodobniej chodzi o Portland. Rodząca tam kobieta musi liczyć się z wydatkiem rzędu 15 tysięcy funtów, czyli przeszło 75 tysięcy złotych. Niegdyś urodziły się tam członkinie królewskiego rodu: księżniczki Beatrycze i Eugenia.

Meghan i jej mąż w asyście Scotland Yardu zostali przewiezieni do placówki szpitalnej. Wszystko odbywało się w wielkim sekrecie. Ponoć nie wiedzieli o tym nawet niektórzy członkowie królewskiej rodziny! 

Narodziny syna były dla Meghan i Harry'ego jedną z najszczęśliwszych chwil w życiu.

***
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle | książę harry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje