Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Stan Borys: Co tym razem robił za oceanem?

Stan Borys (76 l.) z rozrzewnieniem wspomina trasę, która została zorganizowana z okazji jego 75. urodzin i 55 lat pracy na scenie.

Nie jest już tajemnicą, że ciepłą część każdego roku Stan Borys  spędza w Polsce, zaś późną jesień, zimę i wczesną wiosnę - w Stanach Zjednoczonych. Tak było i tym razem. Piosenkarz, który niedawno wrócił do swojej posiadłości w podwarszawskich Łomiankach, wciąż nie może zapomnieć, co wydarzyło się za oceanem.

Reklama

W ramach trasy 75/55, która została zorganizowana z okazji jego 75. urodzin oraz 55 lat pracy na scenie, koncertował w wielu miastach USA, między innymi w Bostonie, Nowym Jorku i San Francisco.

- Za każdym razem odwiedzaliśmy starych przyjaciół i znajomych - relacjonuje ukochana i jednocześnie menadżerka piosenkarza Anna Maleady. - Dotarliśmy również do miasta Vista, położonego na północ od San Diego. Tam, wśród wzgórz, znajduje się amfiteatr Jaskółka, którego nazwa pochodzi od wielkiego przeboju Stana.

W trakcie długich podróży samochodem parze udało się dojechać tam, gdzie zostały ślady sławnych rodaków. Jednym z takich miejsc było Anaheim w okolicach Los Angeles. - Właścicielką rozległych terenów była kiedyś największa polska aktorka Helena Modrzejewska. Do dziś stoi tam dom, w którym mieszkała - opowiada "Rewii" Anna.

Drugim malowniczym miejscem, które odwiedził Stan, było miasto Poso Robles. Tam z kolei winnice i wielkie obszary ziemi kupił 100 lat temu kompozytor i pianista Ignacy Jan Paderewski! Stan Borys długo przechadzał się wśród winnic, rozmyślając i kosztując trunki z pobliskiej winiarni.

Może i po nim zostanie kiedyś taki trwały ślad?

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Stan Borys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »