Robert Janowski i Monika Janowska pobrali się w 2013 roku w Kazimierzu Dolnym. Oboje byli już wtedy po dwóch nieudanych małżeństwach. Prezenter dostrzegł swoją przyszłą żonę... na zdjęciach znajomych w mediach społecznościowych.
Po ślubie zamieszkały z nimi córki Roberta z drugiego związku. Gwiazdor przyznał, że po rozwodzie był totalnym "wrakiem człowieka", a Monika wprowadziła do jego świata spokój i normalność. Do czasu.
Stalkerka Roberta Janowskiego wyszła z więzienia
Robert Janowski od ponad dekady walczy z natrętną stalkerką, która grozi jego najbliższym. Kobieta była już w zakładzie psychiatrycznym i spędziła dwa lata w więzieniu.
Doskonale wie, gdzie mieszka para i wysyła im nawet własnoręcznie napisane listy. Żona Roberta jest przerażona, bowiem nikt inny nie posiada takiej wiedzy na temat ich życia prywatnego.
Koszmar zaczął się w 2011 roku, kiedy psychofanka wręczyła Robertowi pluszową zabawkę i zdobyła jego numer telefonu. "Kocham Cię, misiu, wróć do swojej kici. I tak do mnie wrócisz. Będziemy razem i umrzemy razem" - pisała do niego.
Wysyłała też pod jego adres bieliznę. To jednak nie wszystko. Stalkerka groziła mu, że obleje jego ukochaną kwasem!
Kobiecie zdarzało się już nawet śledzić Janowskich, ale nigdy nie zbliżyła się dalej niż do furtki.
"Narysowała nam złamane serce na drzwiach"
Gdy stalkerka po dwóch latach pozbawienia wolności wyszła z więzienia, koszmar małżeństwa Janowskich powrócił. Kobieta jeździ na wszystkie występy Roberta, a w prześladowaniu rodziny nie przeszkodziła jej nawet ich przeprowadzka.
Wie, gdzie mieszkamy, bo myśmy się przeprowadzili z Ursynowa kawałek dalej poza Warszawę na wieś. Niestety, nie wiem jak to możliwe, dowiedziała się, gdzie mieszkamy. Była już kilkukrotnie u nas pod domem
Sprawa została zgłoszona na policję, a akta trafiły do prokuratury, jak poinformowała Janowska na łamach "Na Żywo".
Monika zdradziła też w rozmowie z "Plejadą", co psychofanka Roberta zrobiła podczas jednej z wizyt pod ich domem.
Narysowała nam serce złamane na drzwiach jakąś szminką, farbą czerwoną. Domyślam się, że ma to przypominać krew, natomiast na szczęście nie jest to krew, ale jest to dosyć przerażające
Żona piosenkarza wyjaśnia, że kobieta jest chora psychicznie i wkrótce ma trafić na leczenie do specjalnego ośrodka, ale nie wiadomo, kiedy dokładnie to nastąpi.
Sprawa jest w toku. Czekamy na wyrok. To jest osoba chora, więc to nie jest chyba kwestia, jaki będzie wyrok tylko, kiedy on nastąpi. Myślę, że się skończy szpitalem
Do tego czasu jednak boi się wychodzić samotnie na spacery...
Zobacz też:
Robert Janowski i Monika Janowska poznali się przez Internet
Mucha w dobie inflacji może liczyć na większe zarobki w "M jak miłość". Tyle zarobi w miesiąc!
Aktywiści postulują nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Warszawie











