Nie ciągnie ją do Dubaju
Kariera Dominiki Serowskiej nabrała takiego tempa, że konieczne okazało się poszukanie menadżera. Dziś jej profil obserwuje prawie 50 tys. osób, zatem może też liczyć na współprace reklamowe.
Partnerka Marcina Hakiela jest zresztą bardzo aktywna w sieci. Niemal codziennie dodaje relacje, często też urządza sesje "Q&A", dzięki którym fani mogą ją lepiej poznać
Ostatnio Serowska zdecydowała się także wziąć udział w trendzie, który opanował social media. Udostępniła kilka relacji, na których pokazała siebie sprzed 10 lat. Na jednej ze "storek" widzimy ją na tle fontanny. Fotka została zrobiona podczas wyprawy do Dubaju. Przy okazji celebrytka wyznała, że nie chciałaby tam więcej wrócić.
"Dubaj to jedno z miejsc, do którego w ogóle nie ciągnie mnie, żeby wrócić, zupełnie nie podobała mi się energia tego miejsca…" - wyznała szczerze.
Co ciekawe, dodała, że dla odmiany na Teneryfę chętnie by wróciła.
Nie wróci już do blondu
Ale to nie wszystko, czego dowiedzieliśmy się o Dominice Serowskiej z wyzwania #2016. Zdradziła również, że przez pewien czas rozjaśniała nieco włosy, jednak nie ma zamiaru wracać już do tej ery.
Pochwaliła się także, jakie inne miejsca oprócz Dubaju i Teneryfy odwiedziła. Otóż, miała okazje być w Cannes, Berlinie, a także w Barcelonie, gdzie wzięła udział w koncercie swojej ulubionej wokalistki, Beyonce.
Ciekawe, co jeszcze zdradzi na swój temat.

Zobacz też:
Serowska szczerze o planach na przyszłość








