Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Serialowa gwiazda miała wypadek

Lea Michele, gwiazda musicalowego serialu "Glee", w weekend uczestniczyła w wypadku samochodowych w Los Angeles. Aktorka nie odniosła większych obrażeń.

"W samochód Lea uderzyło inne auto. Natychmiast wezwała policję. Nic jej się nie stało i czuje się dobrze" - potwierdził te informacje rzecznik 24-letniej aktorki.

Reklama

Jak donosi teraz portal UsMagazine.com, do wypadku doszło w okolicy Melrose Avenue w piątek nad ranem. Gwiazda wracała wówczas do domu z planu "Glee", gdzie wciela się w rolę Rachel Berry.

"W auto Lea wjechał samochód, z którego po chwili wysiadły pijane dziewczyny. Podekscytowały się widząc, że uderzyły w kogoś sławnego i zapytały Lea" 'Ty też jesteś pijana?', a następnie odjechały" - zdradził znajomy aktorki. Michele po zajściu szybko zapisała numery rejestracyjne samochodu i zawiadomiła policję.

To nie pierwszy wypadek drogowy z udziałem gwiazdy. W jednym z wywiadów Michele zdradziła, że do poważnej kraksy doszło też, gdy... jechała na przesłuchanie do roli w serialu, którego obecnie jest jedną z największych gwiazd.

"W drodze na drugi etap castingu wydarzył się poważny wypadek. Zostawiłam swój rozbity samochód na ulicy i pobiegłam na przesłuchanie z odłamkami szkła we włosach. Podczas ostatniego etapu castingu nadal męczył mnie straszny ból szyi po tamtym wypadku" - zdradziła gwiazda.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama