Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Sebastian Karpiel-Bułecka drżał o życie przyrodniego brata. Jan miał straszliwy wypadek!

Jeszcze niedawno Sebastian Karpiel-Bułecka (42 l.) drżał o życie starszego brata. Teraz jeszcze bardziej docenia jego obecność...

Gdy nad ranem odebrał telefon i dowiedział się o nieszczęściu, które spotkało tak bliską mu osobę, bardzo się zaniepokoił.

Reklama

Sebastian Karpiel-Bułecka drżał o los swojego starszego przyrodniego brata - Jan (62 l.) miał straszliwy wypadek. Od tego czasu nie może on już grać na swoich ukochanych skrzypcach, ale lider zespołu Zakopower cieszy się, że Jan w ogóle przeżył.

Do nieszczęścia doszło, gdy brat Sebastiana wracał z wykładu w Kielcach, gdzie opowiadał o zakopiańskiej gwarze. Jechał nocą, zasnął za kierownicą i wjechał na przeciwległy pas ruchu na wysokości Białego Dunajca.

- Szczęście, że nikogo nie było na tej drodze, bo śpiąc, jechałem jakieś 800 metrów i obudziłem się dopiero na drzewie - mówi "Na Żywo" muzyk już bez emocji, choć te były na początku ogromne. - Pierwsi przyjechali strażacy z Białego Dunajca, zaalarmowani przez ludzi, którzy mieszkali obok miejsca wypadku, przyjechał też mój syn Staszek - wspomina.

Jan ze złamanym kręgosłupem lędźwiowym i złamaną lewą ręką trafił do szpitala. Dziś czuje się już lepiej, ale w lewej ręce wciąż nie odzyskał sprawności. Sebastian, który Janka traktuje jak ojca - obaj są synami zmarłego przed rokiem Bolesława Karpiela-Bułecki - od razu zaoferował pomoc.

Odwiedzał brata i pomagał mu. W końcu to dzięki niemu chłopak, który przysparzał matce wielu kłopotów, zdał na architekturę, a potem został muzykiem. To Janek sprawił, że młodszy brat trafił na plan teledysku do piosenki "Prawy do lewego" Kayah i Bregovica.

Wprawdzie gdy Sebastian związał się ze starszą od siebie piosenkarką, jego brat nie był zachwycony i to ochłodziło ich relacje, ale dziś znów są sobie bliscy. Jan zaakceptował partnerkę wokalisty, Paulinę Krupińską, w klanie Karpieli-Bułecków. Sebastian nawet nazwał syna tak, jak pragnął brat, bo imię Jędrek to tradycja w ich góralskiej rodzinie.

***
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Sebastian Karpiel-Bułecka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje