Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Rozstali się na rok!

Agnieszka Maciąg (43 l.) po piętnastu latach związku rozstała się z Robertem Wolańskim (45 l.) na rok, by później wrócić do niego, wziąć z nim ślub i urodzić mu dziecko.

Początek ich znajomości nie był romantyczny. "Pierwszy raz zobaczyłam Roberta na sesji zdjęciowej, tuż po pogrzebie jego babci. Patrzył na... moje buty. Myślałam, że mu się nie spodobałam" - wspomina Agnieszka Maciąg.

Reklama

Tymczasem Robert tego właśnie dnia się w niej zakochał się. Wkrótce nie tylko zaakceptował, ale i pokochał jej syna z pierwszego małżeństwa, Michała. "Urodził mi się czteroletni syn" - żartował.

Obecnie modelka spodziewa się drugiego dziecka.

O szczęście trzeba walczyć

Zawsze chcieli mieć dużą rodzinę. Agnieszka marzyła o takiej, w jakiej się wychowała. Dwóch starszych braci, Krzysztof i Andrzej, zakochani w sobie rodzice, wspólne niedzielne obiady i spacery po rodzinnym Białymstoku.

Robert chciał zbudować taką, jakiej nigdy nie miał. Wcześnie osierocony przez mamę (zmarła, gdy miał 10 lat), swojego ojca poznał dopiero na pogrzebie babci, która go wychowała. Mimo to wspaniale odnalazł się w roli ojczyma.

"Gdy Michał był mały, wyrywał mu ruszające się zęby. Kiedy chorował na ospę, smarował mu krostki gencjaną" - opowiada Maciąg.

"Pragnął córki, ale nigdy nie naciskał. Na tablicy marzeń - miejscu, gdzie wieszamy obrazki, które pokazują nasze pragnienia - już dawno wisiało zdjęcie ślubu i porodu" - dodaje.

Spełniły się wszystkie, choć wcale nie było to oczywiste. Ich związek dwa lata temu wisiał na włosku. "Postanowiłam, że wyprowadzę się od Roberta. To był najcięższy rok w moim życiu" - wspomina Agnieszka. Gdy do siebie wreszcie wrócili, wiele się zmieniło. Na lepsze.

"Uwierzyłam w siebie. Przekonałam się, że koncentrowanie się na drugiej osobie jest niebezpieczne, bo może zgubić poczucie własnej wartości. Dziś mogę powiedzieć, że wreszcie dojrzałam" - podkreśla modelka.

Nie boi się późnego macierzyństwa. "Mój starszy syn wiele mnie nauczył, nie popełnię tych samych błędów". Jej mąż nie może doczekać się chwili, gdy zrobi córeczce pierwsze zdjęcie.

E. Snarska

(17/2012)

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Maciąg | ciąża | partner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje