Reklama

Reklama

Reklama

Robert Janson przyjaźni się z byłymi wokalistkami Varius Manx? Z wszystkimi?

Robert Janson (50 l.) po raz kolejny nawiązał współpracę z Kasią Stankiewicz (38 l.), Anną Józefiną Lubieniecką (28 l.) oraz Anitą Lipnicką (40 l.), które były kiedyś gwiazdami zespołu Varius Manx. Czy kiedyś będzie umiał pracować również z Moniką Kuszyńską (36 l.), która ucierpiała w wypadku, który spowodował?

"Utwór powinien być stosunkowo krótki i mieć melodyjny refren, który będą mogli powtórzyć wierni" - tłumaczy Robert Janson, kompozytor hymnu "Tyś jest mój", który po raz pierwszy zostanie wykonany publicznie w poznańskiej katedrze 15 kwietnia. Zaproszeni są prezydent, przedstawiciele rządu i Kościoła. Partie solowe wykona sopranistka Agnieszka Gertner-Polak. Do współpracy artysta zaprosił Sinfonię Varsovię, zespół instrumentów dawnych i dwa chóry.

Teksty powstają częściej do mojej muzyki

Tego rodzaju utwór raczej nie kojarzy się z liderem Varius Manx. Niesłusznie, bo Robert Janson zaczynał karierę od muzyki filmowej. Na swoim koncie ma muzykę do wielu tak różnych filmów, jak "Młode Wilki", "Nocne graffiti", "Świadectwo’’ (wraz z Vangelisem) czy "Błogosławiona wina" o niezwykłej historii cudownego obrazu NMP z sanktuarium w Kodniu.

Reklama

Hymn na 1050-lecie chrztu Polski pisał do tekstu Iwony Waksmundzkiej, z którą współpracował już wcześniej przy realizacji widowiska "Przygotuj się na miłość" o bł. Edmundzie Bojanowskim. "To u mnie nietypowe, bo teksty powstają częściej do mojej muzyki" - mówi.

Jak komponuje? "Siadam przy pianinie, a następnie nagrywam melodię. Przy hymnie skupiłem się na refrenie, bo zależało mi, żeby był melodyjny. Chciałem, żeby zwrotki różniły się od refrenu. One są w klimacie muzyki klasycznej, refren - hymnu. Zwrotki są pełne bólu i nostalgii, a refren jest wzniosły".

W tym przedsięwzięciu Janson musiał opowiedzieć językiem muzyki dzieje swego kraju. Czym jest więc dla niego Polska? "To mój dom" - odpowiada zdecydowanie.

Sporą sensacją w mediach był powrót Kasi Stankiewicz do Varius Manx. Połączyło ich świętowanie 25-lecia zespołu. I okazało się, że muzyczne drogi Roberta i Katarzyny po 15 latach znowu się zbiegły. "Nie znam w Polsce artystów, którzy zaczęli współpracę po tak długiej przerwie" - opowiada.

Czytaj dalej na następnej stronie

Współpracują, mają zaplanowane koncerty i plany na najbliższy rok. A co będzie dalej, czas pokaże. "Nie lubię robić dalekosiężnych planów, ponieważ życie weryfikuje wszystko" - mówi Robert.

Na razie nagrali nową piosenkę, ale niewykluczone, że z tego spotkania będzie nowa płyta. Miał tu zresztą miejsce ciekawy zbieg okoliczności: tego samego dnia i w tym samym studiu, w którym nagrywali singiel 26 lat temu, powstawał materiał na pierwszą płytę Varius Manx "The Begining".

Współpracuje z dawnymi wokalistkami

Drogi Anity Lipnickiej i Roberta skrzyżowały się ponownie przy płycie "Eli", którą zespół nagrał z Anną Józefiną Lubieniecką. Anita napisała dwa teksty do singli "Przebudzenie" i "Jednym ruchem serca". Natomiast w tym roku Robert stworzył dwie piosenki do filmu "Słaba płeć", z których jedną zaśpiewała Kasia Stankiewicz, a drugą Anna Józefina Lubieniecka. Współpracuje więc z byłymi wokalistkami. "To świetna, bardzo wartościowa dziewczyna, jest przyjacielem mojego domu" - komplementuje Annę Józefinę.

Czy kiedyś jego drogi z Moniką Kuszyńską znowu się przetną? Przypomnijmy, że oboje zerwali kontakty po wypadku, do jakiego doszlo kilka lat temu. Samochód, którym kierował Janson, wypadł z drogi. Od tego momentu Kuszyńska porusza się na wózku inwalidzkim. W wywiadach często żaliła się, że nie dostała żadnego wsparcia ze strony Jansona oraz pozostałych kolegów z zespołu Varius Manx.

Czy jeszcze kiedyś tych dwoje wystąpi razem na jednej scenie?

Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: Robert Janson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy