Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Radiowa "Czwórka" podziękowała mu za współpracę! Chajzer jest wściekły!

Filip Chajzer (31 l.), który przebywa właśnie na urlopie, otrzymał od dyrektor radiowej "Czwórki" przykrego maila... Dziennikarz nie spodziewał się takiego obrotu spraw!

To był duży szok nie tylko dla Filipa Chajzera, ale również dla jego słuchaczy! Co prawda dziennikarz wiedział, że coś jest nie tak, ale nie spodziewał się, że sytuacja nabierze takiego tempa.

Przypomnijmy, że syn Zygmunta Chajzera od kilku miesięcy prowadził piątkową audycję w radiowej "Czwórce". Dziennikarz puszczał w niej luźne, imprezowe kawałki i pomagał słuchaczom wczuć się w weekendowy klimat. Niestety, okazuje się, że jego fani nie usłyszą już Chajzera w 4. programie Polskiego Radia. Filip poinformował wszystkich na Facebooku, że będąc na urlopie otrzymał wypowiedzenie.

Dziennikarz przyznał, że domyślał się, że jego dni w Polskim Radiu są policzone. Przypomnijmy, że ostatnio odwołano piątkową audycję gwiazdy TVN gdyż, jak argumentowano, nie przedstawił on wcześniej tematu, jakiego będzie ona dotyczyła. Mimo wszystko Chajzer oraz jego fani zostali zapewnieni, że to jednorazowa sytuacja.

Niestety, okazuje się, że dyrekcja radiowej "Czwórki" postanowiła na dobre pożegnać się z dziennikarzem. Chajzer ujawnił na swoim Facebooku treść wypowiedzenia oraz zakulisowe sprawy, które docierały do niego już od dłuższego czasu.

Reklama

"Kilka tygodni temu na korytarzu Polskiego Radia usłyszałem od kogoś bardzo uprzejmego, żebym uważał, bo dyrekcja zleciła załodze donosy na mnie. Szukane były podobno wszystkie możliwości zerwania umowy" - zdradza dziennikarz.

Na Facebooku radiowej "Czwórki" również pojawiło się oświadczenie dotyczące zwolnienia Chajzera z pracy. Czytamy w nim, że podobno władze stacji były zmuszone do podjęcia takich kroków, gdyż dalsza współpraca z dziennikarzem była niemożliwa. Jako powód podano niewywiązywanie się Chajzera ze swoich obowiązków.

Gdy Chajzer przeczytał oświadczenie swojego byłego już pracodawcy, przyznał, że ogarnęło go "coś między pustym śmiechem a zażenowaniem".

Patrząc na komentarze, jakie pojawiają się na Facebooku radiowej "Czwórki", stacja już niebawem może się spodziewać dużego spadku słuchalności...

Dowiedz się więcej na temat: Filip Chajzer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje