Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Przerażające wieści o Dodzie! "Nigdy nie widziałem jej w takim stanie"

Doda Rabczewska-Stępień (34 l.) przeżywa bardzo trudne chwile. Osoby z jej otoczenia bardzo się o nią martwią...

20 czerwca wokalistka na swoim Instagramie poinformowała, że jej ukochana babcia nie żyje. 

Doda wielokrotnie opowiadała, że pani Pelagia była wyjątkową dla niej osobą. Nic więc dziwnego, że jej śmierć tak mocno wstrząsnęła wnuczką. 

Dziwić mogło jej pojawienie się na pokazie Patrycji Kujawy w dniu śmierci babci, ale okazało się, że Rabczewska nie mogła już się z tego wycofać. 

Na znak żałoby przewiązała ramię czarną wstążką, a po pokazie zaraz wyszła z imprezy. 

Od tamtej pory nie pojawia się publicznie. Na jej ostatnim koncercie w zastępstwie wystąpił Michał Szpak, za co Doda była mu bardzo wdzięczna.

Reklama

Wygląda na to, że Doda wciąż nie uporała się z traumą. Choć przed śmiercią babci obiecała jej, że nadal będzie śpiewać, ale okazało się, że to wcale nie jest takie proste. 

Występy i muzyka ponoć wywołują w niej ogromne emocje, nad którymi nie potrafi jeszcze zapanować na scenie.

Do tego wszystkiego jej znajomi są przerażeni i bardzo się o nią martwą...

"Nigdy nie widziałem jej w takim stanie, kompletnie nie ma w niej życia. Gdy z nią rozmawiałem, sprawiała wrażenie nieobecnej i była na wszystko obojętna. Tylko dzięki Emilowi jeszcze się jakoś trzyma. 

Nigdy jeszcze nie doświadczyła śmierci naprawdę bliskiej osoby i bardzo trudno się jej z tym skonfrontować" - zdradza WP Gwiazdy bliski znajomy Dody.

Rabczewska pewnie jeszcze długo nie pojawiłaby się na scenie, ale zaczęły docierać do niej głosy jej pracowników, którzy przestali zarabiać pieniądze z powodu odwołanych koncertów. 

"Nie będę ukrywał, Doda w dalszym ciągu jest bardzo przybita tym, co się stało i nie czuje się dobrze. Zdecydowała jednak, że 7 lipca zagra koncert zgodnie z planem.To dlatego, że ma ogromny szacunek do swoich fanów, którzy czekają na jej występ. 

Doda myśli też o całej ekipie, która przecież towarzyszy jej na koncertach od lat. Ludzie chcą pracować, a ona nie chce wszystkich zawieść. Liczy, że pozytywna energia fanów jej pomoże. Znam ją od 15 lat i wiem, że da radę" - wyznał w rozmowie z portalem manager Rabczewskiej.

Dowiedz się więcej na temat: Doda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje