"Jaka to melodia?" wróciła na antenę. Nie mogło być inaczej
"Jaka to melodia?", otwiera się w nowym oknie jest częścią ramówki TVP od blisko 30 lat. Teleturniej muzyczny od początku (choć z przerwami na Norbiego i Rafała Brzozowskiego w okresie 2018-2024) ma twarz Roberta Janowskiego, charyzmatycznego prowadzącego.
Po typowej dla funkcjonowania telewizji tradycyjnej przerwie wakacyjnej format wrócił na antenę z nowymi odcinkami. Długo nie było jednak wiadomo na 100 proc., czy rzeczywiście tak się stanie. Dobre wieści nadeszły dopiero w połowie sierpnia wraz z ogłoszeniem castingów.
Kolejny sezon muzycznego show ruszył na początku września. Jak zawsze przyciąga on przed ekrany swoją wierną widownię, a do studia - melomanów z godną podziwu pamięcią i refleksem.
W jednym z najnowszych epizodów doszło do zaskakujących scen. Gospodarz nie mógł tego przemilczeć. Nie do wiary, co powiedział przed kamerami.
Janowski miał nosa co do "Jaka to melodia?". Ogłosił i się nie pomylił
Do finału ostatniego odcinka "Jaka to melodia?" dotarł pan Dariusz. Nieoczekiwanie wyszło na jaw, że nie była to jego pierwsza styczność z teleturniejem; zadebiutował w nim bowiem już kilkanaście lat wcześniej.
"No lepiej sobie tego nie mogłeś wymyślić, żeby wrócić po 14 latach i od razu do finału" - zwrócił się do niego Janowski.
Prowadzący przeczuwał, że rozgrywka mężczyzny może zakończyć się wygraną.
Jeszcze przed rozpoczęciem ostatniej rundy, w której miał on za zadanie zgadnąć tytuły siedmiu utworów w ciągu 30 sekund, wprost poprosił produkcję, by na wszelki wypadek przygotowała fanfary. I się nie pomylił.

Potwierdziły się przypuszczenia ws. "Jaka to melodia?". Janowski sam to przeczuwał i się nie pomylił
Uczestnik wykorzystał cały przysługujący mu czas i bez większych problemów poradził sobie z ową rundą. Tylko drugą piosenkę zostawił sobie na koniec, ale gdy do niej wrócił, nie miał już wątpliwości, o jaki tytuł chodzi.
Janowski przez chwilę potrzymał go jednak w niepewności, zanim potwierdził jego przypuszczenia.
"Dla mnie (...) [ekstra]. Dobrze, gramy fanfary! (...) Powrót mistrza, wielki powrót!" - obwieścił z entuzjazmem.
Pod fragmentem programu udostępnionym w sieci od razu posypały się komentarze.
"Super", "Gratuluję", "Brawo" - pisali internauci panu Darkowi, który wygrał niespełna 13 tys. złotych i przeszedł do kolejnego odcinka.
Zobacz też:








