Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Piotr Rubik: Dziękuję Bogu za talent

Pierwszą Komunię przyjął jako dorosły dzięki księdzu Janowi Twardowskiemu. Od tamtej pory tworzy na chwałę Pana.

Kiedy miał sześć lat, poszedł do szkoły muzycznej. Uczył się grać na wiolonczeli i fortepianie. Pasja zupełnie pochłonęła uzdolnionego chłopca, wypełniała cały jego świat, w którym wówczas nie było Boga. W rodzinnym domu artysty nie zajmowano się bowiem kwestiami wiary. - Każdą wolną chwilę poświęcałem muzyce. Czasem się leniłem, miałem gorsze dni, ale nie byłem buntownikiem. Byłem skupiony na ćwiczeniu i doskonaleniu swoich umiejętności - wspomina. Jego stosunek do wiary zmienił się dopiero później. Ojczym Piotra okazał się głęboko wierzącą osobą.

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Rubik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje