Justyna Steczkowska wyczekuje wesela syna, a tu takie słowa narzeczonej Myszkowskiego
Justyna Steczkowska szykuje się do wesela swojego najstarszego syna - Leona Myszkowskiego, otwiera się w nowym oknie. Muzyk już niedługo stanie na ślubnym kobiercu ze swoją ukochaną Ksenią Ngo.
Choć zakochani ukrywają większość informacji, by impreza odbyła się w zamkniętym gronie, co jakiś czas na jaw wychodzą szczegóły. Ostatnio wydało się, że za całą imprezę płaci Leon. Podobno nie korzysta przy tym z pomocy rodziców., otwiera się w nowym oknie
Ponadto podczas ostatniej internetowej sesji Q&A przygotowania skomentowała sama Ksenia.
"Suknie szyję u @dianawalkiewicz obecnie czekamy na tkaninę ze Stanów. Krój trzymam w tajemnicy, ale znając mój gust, można łatwo się domyślić" - napisała na Instagramie.
Ksenia Ngo i Leon Myszkowski mieli kryzys. Mieli odpuścić
Co ciekawe, Ksenia wyjawiła także prawdę o... kryzysie w relacji. Para ma za sobą trudny czas. Jedno z nich musiało odpuścić, by udało się uratować związek.
"Nie będę ukrywać, był taki moment. W pewnym momencie oboje byliśmy bardzo skupieni na rozwoju zawodowym i przez zmęczenie i stres kłóciliśmy się o głupoty. Ktoś z nas musiał trochę odpuścić. Na całe szczęście padło na mnie. Teraz pracuję mniej niż kiedyś, ale mam więcej czasu, żeby pielęgnować naszą relację i odpowiadać za 'pogodę' w domu" - tłumaczyła Ngo.
Ukochana Leona opowiedziała też o stażu związku. Pochwaliła się, że za tydzień będą świętować siódmą rocznicę.

Czytaj też:








