Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Na wakacjach Agnieszki Dygant omal nie doszło do tragedii!

To miały być beztroskie wakacje z mamą i siostrą. Niestety, żywioły natury mogły zmienić je w tragedię. Ukochany aktorki był mocno zaniepokojony.

O „babskich wakacjach” jedynie w towarzystwie mamy i siostry Agnieszka Dygant (44 l.) marzyła od dawna.

Reklama

W tym roku wreszcie udało się jej zrealizować ten plan. Partner aktorki, reżyser Patrick Yoka (42 l.), nie miał nic przeciwko temu, by ukochana wyjechała bez niego za granicę. 

"Zadeklarował, że sam zaopiekuje się ich synem Xawerym" – zdradza „Na żywo” znajoma pary. 

Gwiazda zabrała więc mamę i swoją młodszą siostrę Natalię (27) na wycieczkę do leżącej na południu Francji Prowansji.

Przed laty mogły tylko pomarzyć o takich podróżach. Żyły w niedostatku, a los ich nie rozpieszczał. Ojciec przyszłej aktorki zmarł, gdy ta miała osiem lat. 

Jej matka ponownie wyszła za mąż i urodziła drugą córkę. Jednak rok później znów została wdową. Agnieszka wspierała mamę w tych trudnych chwilach. Dziś cieszy się, że może zapewnić jej luksusowe wakacje. 

"Panie poleciały do Francji samolotem, a na miejscu wynajęły samochód, by zobaczyć jak najwięcej. Pływały też jachtem, kąpały się w morzu i jadły francuskie przysmaki" – wyjawia informator "Na Żywo".

Piękne zdjęcie z mamą i siostrą, które aktorka zamieściła na swoim Instagramie, dowodzi, że bawiły się wspaniale. Beztroska, niestety, nie trwała zbyt długo...

Ze względu na niezwykle wysokie temperatury na południu Europy zaczęły wybuchać pożary. Groźny żywioł szalał także na francuskim wybrzeżu Morza Śródziemnego.

Płonęły lasy, tysiące osób musiało opuścić swoje domy, a wiele doznało obrażeń. 

"Susza połączona z silnym wiatrem. Mistral zadziałała jak beczka prochu" – tłumaczył w mediach szef straży pożarnej, Richard Mallie.

"Ogień rozprzestrzeniał się z prędkością 2500 metrów na godzinę" – relacjonował sytuację.

Wieści o trudnych do opanowania pożarach dotarły do Polski, a partner Agnieszki przeżył chwile grozy. 

"Przerażony od razu chwycił za słuchawkę. Na szczęście Aga i jej bliscy byli bezpieczni" – opowiada informator.

"Patrick poprosił ukochaną, by na siebie uważały i trzymały blisko turystycznych miast, gdzie nie dotarł żywioł" – wyjawia dobrze poinformowana osoba.

Tygodniowe wakacje aktorki i jej bliskich przebiegały bez dalszych zakłóceń. Matka i córki cieszyły się swoim towarzystwem i pięknem francuskiego wybrzeża.

Obiecały sobie, że w przyszłym roku również wybiorą się na wspólne wakacje. Dalszą część lata aktorka spędza w USA. 

Na pięknych zdjęciach, które zamieszcza w internecie widać, że zwiedziła już m.in.: Los Angeles, Las Vegas, a z pokładu helikoptera podziwiała Wielki Kanion. 

Czy za rok pokaże te niezwykłe miejsca mamie i siostrze?


***

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Dygant

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL