Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Mucha: Wolę być lesbijką

- Jeśli mam sypiać z papieżem, wolę być lesbijką - mówi o roli Miry w komedii "Och, Karol 2" Ania Mucha.

Aktorka jest szczęśliwa, że mogła wcielić się w postać atrakcyjnej lesbijki. Kiedy inne aktorki, grające kochanki tytułowego bohatera, spędzały ze sobą długie godziny na planie, ona mogła pracować w męskim gronie, co bardzo miło wspomina.

Reklama

Jak wyznała agencji MWmedia, rola lesbijki nie wymagała od niej specjalnych przygotowań:

"Dla mnie miłość, zakochanie i fascynacja drugim człowiekiem jest stanem uniwersalnym. Stanem, gdzie nie ma prawa wyłączności, jednej prawdy, jednego światopoglądu. Zdarza się małym, bardzo wysokim, grubym, chudym, kobietom, mężczyznom. Zmieniają się tylko obiekty tej fascynacji. Wychodzę z prostego założenia - wszystko jest dla ludzi, pod warunkiem, że nie krzywdzi się drugiego człowieka".

Aktorka starała się, by grana przez nią postać - Mirka - była fajną współczesną dziewczyną, która przełamuje stereotyp nieatrakcyjnej lesbijki z krótkimi włosami.

"Specjalnie na potrzeby tej roli przedłużyłam włosy" - zaznacza. "Zależało mi, żeby pokazać Mirę - mimo iż cały czas szuka szczęścia w miłości - jako spełnioną kobietę. Kobietę współczesną, która korzysta z przywilejów płynących z funkcjonowania w dzisiejszym świecie" - podkreśla Mucha.

"Chciałam, żeby była atrakcyjna. Zainspirowała mnie Portia de Rossi, aktorka znana m.in. z serialu 'Ally McBeal'. To wysoka, zgrabna, długowłosa blondynka - na pierwszy rzut oka chłodna i zimna, a jednocześnie szalenie piękna, interesująca i ciepła kobieta, która prywatnie jest lesbijką".

Ania pytana, co robi, że tak świetnie wygląda, odparła:

"Jest jedna prosta recepta: rusz dupę! Po prostu. Wzięłam się za siebie. Jem w zasadzie wszystko co wcześniej, bo nie lubię się ograniczać w żadnym stopniu, tyle że regularnie, pięć razy dziennie. Trenuję także na siłowni pod okiem trenera. Wykonuję głównie ćwiczenia siłowe i aerobowe".

Nie przejmuje się także plotkami. Gdy udziela wywiadów, nieważna jest prawda, a to, by jej słowa dobrze się sprzedawały i czytały.

"Być może dokładnie takie są zasady tego biznesu. Show must go on" - dodaje.

Dowiedz się więcej na temat: Anna Mucha | Och, Karol

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje